Niemiecki eksperyment demograficzny. Dlaczego dzietność w NRD najpierw wzrosła, a potem runęła?
Współczynnik dzietności (TFR) w podzielonych Niemczech przez większą część okresu powojennego kształtował się na stosunkowo wysokim poziomie. Jednak od lat 70-tych XX wieku nastąpił gwałtowny spadek liczby urodzeń. W RFN współczynnik dzietności obniżył się z ponad 2,5 dziecka na kobietę w połowie lat 60-tych do około 1,5 w ciągu dekady. Następnie przez kolejne pół wieku wahał się już w niewielkim przedziale (1,3-1,6).
Burzliwa historia NRD
W NRD spadek był początkowo identyczny. W 1965 r. TFR wynosił tam 2,48, a w 1975 r. już 1,54. Szybko doszło jednak do odbicia i na początku lat 80-tych utrzymywał się on na poziomie wyraźnie powyżej poziomu zachodnioniemieckiego.
Zjednoczenie Niemiec w 1990 r. przyniosło gwałtowne załamanie dzietności na wschodzie kraju. Współczynnik dzietności w byłej NRD spadł do poziomu 0,77 dziecka na kobietę w pierwszej połowie lat 90. Był to jeden z najniższych poziomów obserwowanych w historii na tak dużym obszarze. Światowa rekordzistka – Korea Południowa – osiągnęła poziom 0,73 w 2023 r.
Obecnie poziom dzietności w obu częściach Niemiec jest zbliżony i pozostaje niski – w 2025 r. wynosił około 1,3 dziecka na kobietę. Co ciekawe, w ostatnich dekadach regiony byłej NRD, mimo słabszej sytuacji demograficznej i gospodarczej, często charakteryzowały się nawet nieco wyższą dzietnością niż zachodnie landy.
Soczewka zmian
Przykład zachodnich i wschodnich Niemiec jest fascynujący. W tym „quasi-naturalnym eksperymencie” jak w soczewce skupiają się różne czynniki wpływające na dzietność.
Spadek z lat 70-tych spowodowany był kilkoma nakładającymi się na siebie faktorami. Najistotniejsze były zmiany kulturowe, które przeistaczały pojęcie rodziny. Kobiety coraz częściej podejmowały naukę i pracę. Dodatkowo, istotną kwestią było pojawienie się pigułki antykoncepcyjnej, która dała narzędzie do lepszej kontroli dzietności. Dodatkowo, wraz z modernizacją gospodarki małżeństwa coraz częściej inwestowały więcej zasobów w jedno dziecko zamiast mniej w kilka.
Odbicie dzietności w NRD w latach 80-tych wynikało z silnie pronatalistycznej polityki rządu. A także ze słabszego oddziaływania bodźców ekonomicznych niż w zachodnich Niemczech. Wcześniejszy spadek pokazuje jednak, że część zmian kulturowych była podobna jak w RFN. Wśród mających wspierać dzietność polityk rządowych na wschodzie były bodźce finansowe (kredyty dla małżeństw umarzane wraz z pojawianiem się kolejnych dzieci), płatne urlopy macierzyńskie, rozwinięcie sieci żłobków i przedszkoli a także gwarancja zatrudnienia. Zmniejszało to napięcie między chęcią posiadania dziecka a pracą zawodową dla kobiet. Odbicie było jednak krótkotrwałe. Już pod koniec lat 80-tych TFR spadł ponownie w okolice 1,6-1,7 (choć było to wciąż wyżej niż w RFN).
Jak w Polsce, ale mocniej
Drastyczny spadek dzietności w NRD po 1991 r. jest tym samym procesem, który odbył się właściwie w każdym kraju dawnego bloku wschodniego. Aczkolwiek poziom, do którego spadł współczynnik dzietności (0,8), był bezprecedensowy przez długi czas. Powodem była niepewność ekonomiczna związana z transformacją gospodarczą przy jednoczesnym osłabieniu instytucji pomagających kobietom w łączeniu życia zawodowego i rodzinnego.
Dodatkowo, ze względu na wyższy poziom gospodarczy zachodnich Niemiec, bodźce ekonomiczne do inwestycji np. w naukę i pracę były większe. Zmiana zatem była gwałtowniejsza. W Polsce i innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej zadziałały podobne mechanizmy, ale początkowe indywidualne korzyści ekonomiczne były niższe.