Ceny ropy wracają do wzrostów

Po ostatnich mocnych spadkach ceny ropy znów rosną. Ponowny wybuch walk na Bliskim Wschodzie oddala perspektywy szybkiego zakończenia konfliktu USA-Iran. Wciąż nie ma rozwiązania dla cieśniny Ormuz.

W środę o godz. 8.15 europejski benchmark Brent drożeje o 3,7 proc. do 87,24 dolarów za baryłkę. Tymczasem baryłka West Texas Intermediate kosztuje 82,30 dolarów po wzroście o 3,9 proc.

W ciągu poprzednich trzech sesji Brent stracił 16 proc. Dla porównania, 27 lutego, na dzień przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie, Brent kosztował około 71 dolarów, a WTI ponad 67 dolarów.

Bliski Wschód znów niespokojny

Po kilku dniach „ciszy” na Bliskim Wschodzie doszło do kolejnej wymiany ognia. Iran zaatakował rakietami balistycznymi bazę w Jordanii i ostrzelał trzy tankowce, które miały zignorować ostrzeżenia. Z kolei Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska przeprowadziły ataki wymierzone w irańskich sojuszników w Iraku.

Iran odrzucił też propozycję Omanu dla cieśniny Ormuz, która zakładała rozminowanie szlaku, dobrowolne opłaty i trzy trasy żeglugi. Teheran chce dwóch tras, które pozostawałyby pod jego kontrolą. Brak porozumienia oznacza, że żegluga przez cieśninę jest nadal mocno ograniczona. W środę rano przepłynęły tamtędy tylko dwa statki towarowe – podaje Kpler.

Wciąż jesteśmy sceptyczni, czy stoimy u progu przełomu dyplomatycznego, który rozwiąże konflikt (...) Ciągłe zagrożenie ze strony rakiet, min, dronów i opłat w cieśninie Ormuz sprawia, że znaczna część przewozów morskich ropy pozostanie »na uboczu«” – oceniają analitycy RBC Capital Markets LLC.

Tymczasem w Stanach Zjednoczonych zapasy ropy naftowej spadły w ubiegłym tygodniu o 3,3 mln baryłek, podczas gdy wzrosły zapasy benzyny i paliw destylowanych.

Z kolei producenci ropy z OPEC+ chcą ratyfikować porozumienie o zwiększeniu wrześniowej kwoty dostaw ropy o 188 tys. baryłek dziennie, ale plan ten jeszcze może ulec zmianie w zależności od okoliczności – poinformowali delegaci uczestniczący w tym spotkaniu, pragnący zachować anonimowość. Wrześniowe zwiększenie kwoty dostaw może zakończyć etap podwyżek produkcji przez OPEC+, bo sojusz nie ma w planach dalszych podwyżek w tym roku.

Źródło: PAP, XYZ