Komisarz UE przestrzegł FIFA. Sprzedaż udziałów trafi pod lupę KE

Komisarz UE ds. sportu i kultury Glen Micallef wskazał, że ewentualna sprzedaż przez FIFA udziałów w organizacji będzie podlegała ocenie KE pod kątem zgodności z przepisami antymonopolowymi. Wczoraj zarząd światowej federacji piłkarskiej oświadczył, że jest gotów poszukać prywatnych inwestorów, którzy mieliby wykupić część praw do zysku z mundiali.

Jak zauważa Bloomberg, europejski komisarz napisał na platformie X, że „nieustanna komercjalizacja piłki nożnej stała się destrukcyjna”. Glen Micallef odniósł się w ten sposób do oświadczenia FIFA. Pomysł ocenił jako zagrożenie dla tego, co uczyniło piłkę nożną najpopularniejszym sportem świata.

W dalszej części wpisów urzędnik zapowiedział, że Komisja Europejska przeanalizuje pomysł FIFA pod kątem zgodności z polityką antymonopolową Unii Europejskiej. Po orzeczeniu TSUE o tym, że przepisy sportowe podlegają europejskiemu prawu, jeżeli mają wpływ na gospodarkę, Komisja ma do tego narzędzia.

FIFA w swoim oświadczeniu przekazała, że zamierza powołać nową, dodatkową organizację – FIFA Forward Enterprise (FFE), która przejmie prawa komercyjne związane z turniejami organizowanymi przez FIFA, czyli m.in. mistrzostwami świata kobiet i mężczyzn oraz klubowymi mistrzostwami świata. Ich łączną wartość oszacowano na 20 mld dolarów. Plan federacji zakłada sprzedaż 20 proc. udziałów w FFE za kwotę ok. 4,2 mld dolarów, która miałyby zostać „zainwestowana w rozwój piłki nożnej”.

Pomysł ten został skrytykowany przez europejską federację – UEFA, która nie wyklucza bojkotu imprez FIFA. Francuska minister sportu Marina Ferrari napisała na platformie X, że „piłka nożna nie jest na sprzedaż”, a rząd w Paryżu będzie „szczególnie czujny” w kwestii ewentualnej transakcji. Również północno-amerykańska federacja CONCACAF wyraziła zaniepokojenie planami FIFA.