Instrat: polskie górnictwo węgla kamiennego jest nierentowne i traci pracowników
Polski sektor wydobycia węgla kamiennego jest mocno na minusie, spada zarówno wydobycie, jak i zatrudnienie w sektorze – wynika z informacji zebranych w „Bazie danych o kopalniach w Polsce” Fundacji Instrat.

„W styczniu 2026 r. Czesi zakończyli wydobycie w swojej ostatniej kopalni węgla kamiennego, co uczyniło Polskę ostatnim krajem w UE wydobywającym ten surowiec. Co więcej, w tym sektorze kolejny rok z rzędu łączne wyniki operacyjne polskich spółek górniczych są grubo pod kreską. Zyski operacyjne sektora (EBITDA) wyniosły 8,065 mld zł na minusie” – wskazano w informacji.
Czytaj także: Gigantyczna strata polskiego górnictwa węgla kamiennego. Przychody w dół
Jedyne spółki węglowe, które wykazały zysk EBITDA w 2025 r., to – jak podano – Lubelski Węgiel Bogdanka i Południowy Koncern Węglowy (PKW). W Bogdance wydobywa się węgiel najtaniej w Polsce, m.in. dzięki korzystnym warunkom geologicznym, jednak spółka jest zależna od jednego odbiorcy – elektrowni grupy kapitałowej Enea – wskazali eksperci Fundacji.
„Znacznie na minusie były JSW (-3,9 mld zł) i PGG (-2 mld zł). Ta druga spółka otwarcie przyznaje, że bez państwowych dotacji straciłaby płynność finansową” – dodano.
Znacznie na minusie były JSW (-3,9 mld zł) i PGG (-2 mld zł). Ta druga spółka otwarcie przyznaje, że bez państwowych dotacji straciłaby płynność finansową – zauważył Instrat.
Polska Grupa Górnicza (PGG) – największa firma górnicza w UE – prowadzi proces restrukturyzacji, w ramach którego m.in. likwiduje niektóre kopalnie, a inne łączy ze sobą. Jej pracownicy korzystają z gwarantowanych przez państwo osłon, czyli świadczeń dla osób odchodzących z pracy. Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) – największy producent węgla koksującego w Europie – także prowadzi działania restrukturyzacyjne, m.in. przez ograniczenie kosztów pracy w porozumieniu z pracownikami i sprzedaż niektórych spółek zależnych.
„Wydobycie węgla w Polsce się już nie opłaca – musimy spojrzeć prawdzie w oczy. Rynek zweryfikował przyszłość górnictwa. Za kilka lat nasze zapotrzebowanie na węgiel obsłużą 2-3 kopalnie. Ktokolwiek twierdzi inaczej, nie zaglądał w dane” – skomentował prezes Fundacji Instrat Michał Hetmański.
Eksperci Fundacji Instrat przypomnieli, że w 2022 r., w okresie po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, gdy ceny węgla znacząco wzrosły, sektor wygenerował zysk netto na poziomie 9,7 mld zł i EBITDA w wysokości 14,8 mld zł. Od tego czasu średni koszt produkcji jednej tony węgla wzrósł jednak o 189 zł – z 708 zł do 897 zł.
Wydobycie węgla w kraju wyniosło 42,8 mln ton, co stanowi spadek o 2,7 proc. względem poprzedniego roku. Spadło też zatrudnienie w górnictwie – o 3,6 proc. w stosunku do 2024 r. Przyczyną redukcji zatrudnienia były przede wszystkim odejścia pracowników na emeryturę, których nie rekompensowało zatrudnianie nowych osób – wynika z danych.
„Niespodziewanie dane Fundacji Instrat pokazują pozytywny trend – to wyraźny spadek emisji metanu o 21 proc. – silnego gazu cieplarnianego, który w krótkim czasie ogrzewa Ziemię kilkadziesiąt razy mocniej niż dwutlenek węgla. W Polsce to wydobycie węgla kamiennego odpowiada za ponad 1/3 całkowitych emisji tego gazu” – podano.
W celu przygotowania bazy danych eksperci Fundacji korzystali m.in. ze sprawozdań spółek górniczych, danych Polskiego Instytutu Geologicznego, Wyższego Urzędu Górniczego czy Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami.
Czytaj także: Padł kolejny rekord zarobków w górnictwie. Kwoty robią wrażenie
Źródło: PAP