Chiny. Założyciel Evergrande skazany na dożywocie za oszustwa finansowe

Hui Ka Yan został skazany na dożywocie przez chiński sąd. To miliarder i założyciel niegdyś czołowego chińskiego dewelopera Evergrande, który w szczytowym momencie osiągnął zadłużenie na poziomie 300 mld dolarów.

Jak relacjonuje Reuters, poza karą więzienia sąd nakazał zajęcie całego majątku Hui Ka Yana. Biznesmen został skazany za oszustwa finansowe przeprowadzone na dużą skalę. Sam miliarder przyznał się w kwietniu do ośmiu zarzutów, w tym m.in. niewłaściwego wykorzystania środków firmowych, korupcję korporacyjną i nielegalne przejmowanie depozytów publicznych.

Oprócz wyroku dla byłego założyciela sąd wymierzył karę także samej firmie. Evergrande otrzymało grzywnę w wysokości 8,82 mld juanów (tj. ok. 1,3 mld dolarów), a spółka zależna grupy – Hengda Real Estate – będzie musiała zapłacić kolejnych 7 mld juanów (1 mld dolarów). Ponadto w tej samej sprawie pięciu innych dyrektorów wysokiego szczebla w grupie usłyszało kary więzienia od sześciu do 18 lat.

Evergrande – od największego dewelopera do najbardziej zadłużonego

W szczytowym momencie swojej działalności Evergrande był największym pod względem sprzedaży mieszkań deweloperem w Chinach. Jednak jego upadek był równie imponujący, bo tuż przed ogłoszeniem restrukturyzacji zobowiązania firmy sięgały blisko 2 bln juanów, czyli ok. 300 mld dolarów. To czyniło dewelopera najbardziej zadłużonym przedstawicielem branży na całym świecie.

Problemem firmy okazał się jej model biznesowy, bardzo popularny wśród chińskiego sektora budowlanego. Evergrande finansował bowiem swoje inwestycje z pożyczek, a po częściowej realizacji projektu i jego spieniężeniu spłacał część zobowiązań i kupował kolejną ziemię, pożyczając więcej funduszy. Deweloper pozyskiwał środki także dzięki produktom inwestycyjnym, oferując klientom wysoką stopę zwrotu za zakup mieszkania "w ciemno".

W momencie wybuchu pandemii COVID-19 i pogorszenia się koniunktury na chińskim rynku sytuacja firmy również zaczęła się pogarszać. Dodatkowym obciążeniem okazały się regulacje – rząd w Pekinie wprowadził ograniczenia, mające zmniejszyć ryzyko nadmiernego zadłużenia przedsiębiorstw z rynku nieruchomościowego. Deweloperzy musieli spełniać konkretne wymogi, w tym m.in. poziom relacji długu do posiadanych aktywów.

Słabnący popyt i zmiana otoczenia prawnego okazały się gwoździami do trumny dla finansów Evergrande. Uwidocznienie problemów firmy nastąpiło w 2021 r., kiedy pojawiły się pierwsze poważne opóźnienia w regulowaniu zobowiązań wobec wierzycieli. Przez kolejne lata grupa starała się restrukturyzować swój biznes i spłacić część długów, jednak bez większych sukcesów.

Na początku 2024 r. sąd w Hongkongu nakazał likwidację Evergrande i ściągnięcie spółki z giełdy. Według Reutersa likwidatorzy uzyskali zaledwie 255 mln dolarów wobec 45 mld dolarów zgłaszanych jako roszczenia poszkodowanych inwestorów.

Polecamy: Chiny nakładają na USA nowe restrykcje. „Nie mamy innego wyjścia"