Inspekcja handlowa sprawdziła głośniki bezprzewodowe. Część z nich miała przekroczoną normę zawartości ołowiu
Inspekcja Handlowa przebadała 20 modeli głośników bezprzewodowych. Okazało się, że trzy z nich półtorakrotnie przekroczyły dopuszczalną zawartość ołowiu. UOKiK teraz doprowadzi do wycofania tych produktów z rynku.

Inspekcja Handlowa z Białegostoku, Katowic, Kielc, Łodzi, Opola i Rzeszowa od marca do lipca 2026 r. sprawdziła nie tylko oznakowanie i dokumenty głośników bezprzewodowych (m.in. to, czy mają polską instrukcję), ale wysłała je też do laboratorium. Tam prześwietlono je promieniami rentgenowskimi, by zbadać zawartość niebezpiecznych substancji, jak ołów, rtęć, kadm, chrom czy brom.
Kontrole odbyły się w ośmiu sklepach detalicznych, pięciu sklepach wielkopowierzchniowych oraz trzech hurtowniach. Dziesięć firm sprzedawało też towary przez internet. 19 głośników pochodziło z Chin, a jeden z Polski.
Jak tłumaczy UOKiK w trzech modelach stwierdzono „półtorakrotnie przekroczoną dopuszczalną zawartość ołowiu – na poziomie powyżej 1500 mg/kg przy normie wynoszącej 1000 mg/kg”. Jak dodaje Urząd, ołów może potem z odpadów elektrycznych zanieczyszczać środowisko i szkodzić zdrowiu ludzi. Dlatego UOKiK apeluje, by stary sprzęt nie trafiał do kosza, a do punktu zbiórki elektrośmieci.
Inspekcja Handlowa skieruje teraz wnioski dotyczące tych trzech głośników do prezesa UOKiK. Chodzi o następujące produkty: T&G model TG663, nr serii 251201, DEFENDER G42, art. 65142 oraz Esperanza Bluetooth z radiem FM, model EP126KB.
Urząd już przekazał, że głośniki, w których wykryto znaczące przekroczenie norm, zostaną wycofane ze sprzedaży.