Rosyjski minister obecny na spotkaniu G20 po raz pierwszy od 2022 r. Rozmawiał ze Scottem Bessentem
Sekretarz skarbu USA Scott Bessent spotkał się w poniedziałek na marginesie szczytu ministrów G20 w Asheville z rosyjskim ministrem finansów Antonem Siłuanowem. Jest to pierwszy raz, kiedy rosyjski minister uczestniczy w spotkaniu G20 od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.

Poza Siłuanowem w rosyjskiej delegacji jest przedstawiciel Banku Centralnego Rosji, ale nie jest nim szefowa tego banku Elwira Nabiullina.
Bessent spotkał się z Siłuanowem po drugiej sesji plenarnej ministrów G20. Obaj zapozowali do zdjęcia, lecz nie wygłosili oświadczeń. Bessent miał w trakcie rozmowy wezwać Rosję do poparcia planu pokojowego Donalda Trumpa kończącego wojnę w Ukrainie – podały telewizje Fox Business i NBC News.
Europejskie delegacje oburzone obecnością rosyjskiego ministra
Rosja jest formalnym członkiem G20, ale w związku z jej agresją na Ukrainę w 2022 r. były prezydent USA Joe Biden wskazał, że powinna zostać wykluczona z grupy. Nie doszło do tego, ale Putin od 2022 r. nie uczestniczył w szczytach G20. W spotkaniach grupy nie uczestniczyli także ministrowie z Rosji.
Po dojściu do władzy Donalda Trumpa zaczęły pojawiać się pytania, czy nowy amerykański prezydent zmieni podejście do tej kwestii. Pytany we wrześniu 2025 r. o zaproszenie dla Putina na szczyt G20 w USA w 2026 r. Trump wskazywał, że bardzo chciałby, by Władimir Putin i przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping przybyli na szczyt, ale wyłącznie w roli obserwatorów. „Nie jestem pewny, czy chcieliby być obserwatorami” – dodał Trump.
Jeszcze dzień przed spotkaniem w Asheville wysocy rangą urzędnicy USA odmawiali odpowiedzi na pytanie, czy rosyjski minister będzie uczestniczyć w spotkaniu. Jeden z nich odpowiedział jedynie, że jest on zaproszony.
Jak przekazała Polskiej Agencji Prasowej (PAP) jedna z delegacji, europejscy ministrowie zaprotestowali przeciwko włączeniu Siłuanowa i grozili bojkotem tradycyjnego zdjęcia grupowego z jego udziałem. Ostatecznie żaden przedstawiciel Rosji nie pojawił się podczas robienia zdjęcia.
Udział Antona Siłuanowa w spotkaniu G20 skrytykował m.in. wicekanclerz i minister finansów Niemiec Lars Klingbeil. Polityk odniósł się do tej sprawy podczas poniedziałkowego briefingu w kuluarach spotkania w Karolinie Północnej.
Polecamy: Trump, Zełeński i Putin przy jednym stole? Oto propozycja szefa CIA
Jak powiedział Klingbeil, cytowany przez agencję dpa, zaproszenie Siłuanowa niemiecki polityk traktuje jako próbę „normalizacji” stosunków z Rosją ze strony gospodarza, czyli USA. Dodał, że on sam nie widzi żadnego powodu, by to robić.
Polityk SPD powiedział też, że podczas dyskusji na G20 powiedział Siłuanowowi „prosto w twarz, że rosyjski rząd musi zakończyć tę wojnę” i „że zdecydowanie stoimy po stronie Ukrainy”.
– Czasami te spotkania są zbyt dyplomatyczne jak na mój gust i dlatego moje słowa mogły zaskoczyć jedną czy dwie osoby na sali – dodał Klingbeil.
Organizatorzy spotkania odmówili akredytacji niektórym dziennikarzom
Podczas briefingu Klingbeil skrytykował również gospodarzy spotkania w Karolinie Północnej za odmowę akredytacji podróżujących z nim dziennikarzy „New York Timesa” i Bloomberga, choć ten pierwszy ostatecznie został wpuszczony. Według gazety wstępu odmówiono też jednemu z dziennikarzy „Wall Street Journal”.
– Uważam za niedopuszczalne, aby dziennikarze lub całe redakcje były wykluczane. Wyraźnie to zaznaczyłem – powiedział wicekanclerz Niemiec.
Źródło: PAP/XYZ