Daniel Obajtek reaguje na sprawę wenezuelskiej ropy. „Nie czuję się odpowiedzialny”
Daniel Obajtek zareagował na doniesienia „Financial Times” o utracie przez Orlen 1,6 mld zł na handlu kryptowalutami i wenezuelską ropą. „Nie czuję się odpowiedzialny, to obecny zarząd powinien się tłumaczyć” – stwierdził europoseł i były prezes spółki. Europosłowie KO zapewniają, że Daniel Obajtek usłyszy zarzuty.

„Financial Times” opisał, jak w latach 2023-2024, gdy jeszcze Daniel Obajtek był prezesem Orlenu, szwajcarska spółka handlowa Orlenu próbowała kupić wenezuelską ropę przez sieć pośredników i z wykorzystaniem kryptowalut. Surowiec nigdy nie dopłynął do Polski, a spółka miała stracić w ten sposób 1,6 mld zł. Obecnie sprawa jest w arbitrażu.
Publikacja zyskała duży rozgłos w Polsce. Premier Donald Tusk ocenił, że to jeden z najważniejszych skandali w historii Polski.
– Możemy mieć do czynienia z siecią brudnych i bardzo groźnych interesów, która bardzo przerosła polityków PiS zaangażowanych w te biznesy – mówił przed posiedzeniem rządu.
Daniel Obajtek: nie czuję się odpowiedzialny
Na słowa Donalda Tuska zareagował sam Daniel Obajtek. W trakcie rozmowy z dziennikarzami europoseł PiS przyznał, że o sprawie dowiedział się z samego artykułu i jest „zaszokowany pewnymi rzeczami”. Stwierdził jednak, że nie czuje się odpowiedzialny za sytuację. Argumentował, że „sprawa jest prowadzona przez trzy lata przez prokuraturę”, i gdyby był odpowiedzialny, miałby już zarzuty.
– Każda transakcja, tak naprawdę tysiące transakcji, nie jest analizowana przez zarząd spółki centralnej, bo to są tysiące transakcji miesięcznie – stwierdził Daniel Obajtek, dodając, że Orlenowi podlega 300 spółek.
Pytał też, dlaczego nowy zarząd Orlenu zerwał kontrakty i zwolnił menedżerów szwajcarskiej spółki-córki koncernu, sugerując, że w przeciwnym razie mogliby oni dokończyć transakcję.
Dodał, że sam chce wyjaśnienia sprawy, i spytał, dlaczego Samer Awad, prezes należącej do Orlenu szwajcarskiej spółki handlowej Orlen Trading Switzerland, został zatrzymany w 2024 r., a potem wypuszczony „przez obecną ekipę”.
– Nie posiadałem żadnej wiedzy na ten temat, o tej sprawie w tym czasie, kiedy byłem prezesem Orlenu. Ale jeszcze raz podkreślam, że ta sprawa powinna być wyjaśniona. (...) Klucz do wyjaśnienia tej sprawy ma ta władza – powtórzył.
Europosłowie KO: Daniel Obajtek stanie przed sądem
Na jego słowa zareagowali europosłowie Dariusz Joński i Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej.
– Widzieliście państwo przed chwilą słowotok Daniela Obajtka, który z pewnością nie zrobi wrażenia na śledczych, wtedy kiedy będzie zeznawał pod przysięgą. Ale jedno jest pewne: te afery PiS-owskie wykraczają poza granice Polski – oświadczył Michał Szczerba.
Dodał, że Daniel Obajtek „jeszcze tych zarzutów nie ma”, ale „z pewnością będzie miał”.
Z kolei Dariusz Joński powiedział, że w 2022 r. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowała Obajtka, by nie powoływał spółki córki Orlenu w Szwajcarii.
– Również poinformowała go, żeby nie powoływał na tę funkcję prezesa, który ma dzisiaj postawione zarzuty. Już wtedy były wątpliwości co do jego osoby i wyłudzenia VAT. Pan Obajtek nie słuchał. Powołał tę spółkę, a następnie powołał tę osobę – zauważył.
– Wypływają tak ogromne pieniądze, a on mówi, że nie wie. On został odwołany 1 lutego 2024 r. A mówimy o transakcji z listopada 2023 r. – podkreślił.
Źródło: PAP, XYZ