Starship dotarł na orbitę. Historyczna misja megarakiety była o włos od klapy

Historyczna misja Starship firmy SpaceX była na krawędzi niepowodzenia. Mimo kłopotów technicznych najpotężniejsza rakieta świata pierwszy raz dostarczyła na orbitę i umieściła tam 26 satelitów systemu Starlink.

Lot na orbitę podczas 14. misji Starship trwał 25 minut. Potem system nośny zaczął umieszczać na orbicie najnowszą generację satelitów. Ładunek przewieziono zgodnie z planem – SpaceX poinformował, że ma połączenie z pierwszymi urządzeniami.

Misja była jednak blisko klapy. SpaceX rozważał nawet rezygnację z wejścia na orbitę. Zawiódł bowiem jeden z sześciu silników. W końcu jednak firma dała zielone światło i misję kontynuowano. Starship ma okrążyć Ziemię sześć razy i po 10 godzinach spaść do Oceanu Spokojnego u wybrzeży Chile. Booster rakietowy Super Heavy, w odróżnieniu od poprzednich prób, zasymulował jedynie lądowanie na platformie w Zatoce Meksykańskiej, po czym wodował.

To była czternasta próba megarakiety. Elon Musk i NASA planują, że Starship zabierze astronautów na Księżyc w ramach programu Artemis. To on ma też być nośnikiem ewentualnej, przyszłej załogowej misji na Marsa. Jest to najpotężniejszy system nośny wielokrotnego użytku. Jednym z celów jego wprowadzenia jest obniżenie kosztów wysyłania ładunków i ludzi na orbitę.

Źródło: PAP