Prezydent podpisał ustawę dotyczącą nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych
Podczas orędzia prezydent Karol Nawrocki powiedział, że złożył podpis pod ustawą dotyczącą nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Jednocześnie skierował ją w ramach kontroli w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego. Opisywane przepisy mają pozwolić wykorzystać pieniądze do sfinansowania programu osłonowego „Ceny Paliw Niżej”.

– Stawiam konkretne oczekiwania wobec rządu – obniżki na stacjach paliw mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego w kampanii – powiedział prezydent w czasie orędzia. Wcześniej Karol Nawrocki wymieniał zarzuty wobec działań rządu, który obwinił o brak skuteczności w realizacji obietnic składanych w czasie kampanii wyborczej.
Politycy większości rządzącej obiecywali obniżyć cenę paliw do 5 zł. Taka stawka za benzynę i olej napędowy obecnie wydaję się być mrzonką z uwagi na warunki rynkowe. Po wybuchu wojny w Iranie ceny ropy naftowej, a także gotowych produktów ropopochodnych pozostają na podwyższonych poziomach z uwagi na wstrzymanie transportu przez kraje Bliskiego Wschodu.
Prezydent zarzucił również, że rządowi jest na rękę drogie paliwo, ponieważ to zapewnia wyższe wpływy do budżetu z tytułu VAT i akcyzy. Ustawa, którą podpisał, zakłada jednak obniżenie tych podatków i przywrócenie regulowania maksymalnych cen przez Ministerstwo Energii.
Wcześniej prezydent skierował podobne przepisy do Trybunału Konstytucyjnego, podważając fragment mówiący o pobraniu podatku wstecz. Rząd zmienił ten zapis i skierował dokument ponownie na drogę legislacyjną.
Co wprowadzi ustawa od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych?
Zgodnie z ustawą zaproponowaną przez rząd dla producentów paliw stawka podatku ma wynieść 60 proc. podstawy opodatkowania, czyli nadwyżki osiągniętych przez podatnika przychodów ponad kwotę przychodów, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu marży referencyjnej. Dla sprzedawców, którzy nie produkują paliw, stawka będzie wynosić 50 proc. Marża referencyjna stanowi historyczną marżę danego podatnika z roku 2025, rozumianą jako procentowy udział zysku ze sprzedaży paliw ciekłych w przychodach z ich sprzedaży w tym roku (średnia marża sprzedaży), powiększoną o 20 proc., przy czym nie może być niższa niż 2 proc.
Wpływy z nowego podatku mają posłużyć sfinansowaniu rządowego pakietu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), którego całkowity koszt – jak informowało Ministerstwo Finansów – wyniósł około 5,2 mld zł. Pierwsza odsłona pakietu CPN wprowadzona była pod koniec marca i była reakcją na drożejącą ropę w związku z wojną USA i Izraela z Iranem. Polegała na czasowym obniżeniu VAT-u i akcyzy na benzyny i olej napędowy oraz wprowadzeniu mechanizmu ceny maksymalnej ogłaszanej przez Ministra Energii. Obowiązywała ona do końca czerwca (obniżka akcyzy obowiązywała do połowy czerwca). Z kolei w okresie wakacji od 17 do 31 sierpnia wprowadzono drugą odsłonę programu CPN – bez obniżki akcyzy.
Prezydent skierował do Sejmu własną propozycję obniżenia cen paliw. Projekt ten miałby na celu nowelizację ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym. Przewiduje on możliwość tymczasowego ograniczenia przez rząd marż firm paliwowych i tymczasowe zwolnienie sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej w sytuacji, kiedy cena ropy Brent będzie o 20 proc. wyższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej.
Źródło: XYZ, PAP