Wiceszefowa MON: nie jest przesądzone, czy Polska będzie ubiegać się o dodatkowe pieniądze z SAFE
Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka powiedziała w czwartek, że nie jest przesądzone, czy Polska będzie ubiegać się o dodatkowe pieniądze z unijnego programu pożyczek na obronność SAFE. Zwróciła uwagę, że termin rozliczenia pieniędzy w przypadku nowej puli pozostanie ten sam, a więc 2030 r.

– Dzisiaj jest za wcześnie, żebym powiedziała, czy będziemy się ubiegać o kolejną transzę, bo te decyzje są przed nami w rządzie – powiedziała dziennikarzom w Brukseli Magdalena Sobkowiak-Czarnecka po rozmowach w Komisji Europejskiej.
– To będzie decyzja całego rządu i musimy przedyskutować wszystkie kwestie z tym związane – dodała wiceministra obrony narodowej. Chodzi o pieniądze z programu SAFE, z których nie skorzystają inne państwa biorące w nim udział i które wrócą do puli. Według pierwszych szacunków ma to być ok. 20 mld euro. Cały program korzystnych pożyczek opiewa na 150 mld euro.
– To, że mamy 43,7 mld euro i wydamy je w całości, co do jednego euro, jest pewne – zaznaczyła wiceministra. Jak podkreśliła, Polska od początku zabiegała o taką kwotę, tyle dostała i tyle wyda.
– Są inne przypadki, kiedy kraje członkowskie postulowały o większe kwoty, a dostały mniejsze od KE, więc pewnie będą bardziej chętne na tę pulę, która zostaje na stole – zauważyła.
Zastrzegła jednak, że finalne decyzje, kto i ile z nowej puli może dostać, zapadną dopiero na początku 2027 r., a decyzja o tym, czy wśród nich znajdzie się Polska, również dopiero wtedy zostanie podjęta.
Będzie wiadomo, ile pieniędzy zostało w puli po złożeniu przez państwa członkowskie raportów, na co stolice mają czas do końca października. W dokumentach tych pokażą, jak idzie wydawanie pieniędzy z programu SAFE i czy pozostają przy tej samej kwocie, którą deklarowały na początku. Już wiadomo, że krajem, który ma zmniejszyć kwotę, są Włochy.
– Dotyczy to kilku państw, które chciały więcej, finalnie potrzebują mniej albo ze względu na lokalne ograniczenia nie są w stanie spożytkować większych kwot – powiedziała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Według niej istotna dla Polski pozostaje kwestia terminu rozliczenia programu.
– Jeżeli nie ma mowy o zmianie rozporządzenia dotyczącego SAFE, to znaczy, że nie ma zmiany terminu 2030 r. Jeżeli sprzęt będzie kontraktowany w 2027 r., to, znając dzisiejsze uwarunkowania rynku zbrojeniowego, nie w każdym przypadku uda się dotrzymać terminu 2030 r. To też jest argument, o którym będziemy rozmawiać, zastanawiając się, czy kolejna transza wchodzi w grę – podkreśliła.
Tymczasem Polska szykuje się do złożenia pierwszego wniosku o płatność z programu SAFE.
– Do końca października, jak wszystkie kraje członkowskie, jesteśmy zobligowani do tego, żeby złożyć raport do KE i wniosek o pierwszą wypłatę, bo to, co dostaliśmy w maju, było zaliczką. Teraz będziemy mieli pierwszą wypłatę konkretnych pieniędzy powiązanych z projektami. Robimy już pierwsze szacunki i naszym zdaniem będzie to ponad 6 mld euro – zaznaczyła Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Źródło: PAP