NanoAnaliza

Konsumpcja pozostaje odporna na droższe paliwa. Ryzyka dopiero przed nami

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła we wrześniu o 3,3 proc. r/r – podał GUS. To nieco słabszy wynik niż w lipcu i sierpniu (3,8-3,9 proc.), ale wciąż przyzwoity. Czynniki sezonowe nieznacznie podwyższyły wrześniowy odczyt – po ich wyeliminowaniu sprzedaż wzrosła o 2,9 proc. r/r.

Najsilniejszy wzrost, podobnie jak w poprzednich miesiącach, odnotowano w przypadku dóbr trwałych. Sprzedaż samochodów, motocykli i części wzrosła o 13,1 proc. r/r, a mebli oraz sprzętu RTV i AGD – o 10,7 proc. Wysoką dynamikę odnotowano również w kategorii pozostałych dóbr (15 proc.) oraz farmaceutyków, kosmetyków i sprzętu ortopedycznego (8,5 proc.). Tendencje te są bardzo zbliżone do obserwowanych w sierpniu.

Kluczowe paliwa

Najistotniejsza zmiana dotyczy paliw. Nominalna wartość ich sprzedaży wzrosła o 17,9 proc. r/r, mimo że realny wolumen spadł o 9,8 proc. r/r. Oznacza to bardzo silny, przekraczający 30 proc. wzrost cen w tej kategorii. Przyczyną było wygaśnięcie programu Ceny Paliw Niżej (CPN) z końcem sierpnia. Kierowcy dostosowali do tego swoje zachowania – wielu z nich zatankowało na zapas, co zwiększyło sprzedaż paliw w sierpniu kosztem września. Podbiło to zatem dane o sprzedaży detalicznej w poprzednim miesiącu, a pogorszyło we wrześniu. Istotne jest jednak to, że na razie nie widać oznak ograniczania wydatków na pozostałe dobra. Dynamika ich sprzedaży pozostaje wysoka.

Optyka XYZ

Od października powraca program CPN. Stało się to możliwe po tym, jak prezydent Karol Nawrocki, wbrew oczekiwaniom, nie zawetował ustawy dotyczącej opodatkowania nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Powrót programu będzie sprzyjał utrzymaniu niezłej dynamiki sprzedaży detalicznej do końca roku.

Im dalej w las, tym jednak może być trudniej. Nie wiadomo, czy program zostanie przedłużony na początku 2027 r., zwłaszcza w obliczu napiętej sytuacji w finansach publicznych. W dodatku dynamika nominalnych płac od dłuższego czasu pozostaje w trendzie spadkowym.

Dotychczas nie obserwowaliśmy jeszcze przenoszenia się wyższych cen paliw na ceny innych produktów. Inflacja bazowa (po wyłączeniu cen żywności i energii) spadła we wrześniu do 3,1 proc. z 3,3 proc. w sierpniu. Biorąc jednak pod uwagę mechanizmy zachodzące w gospodarce, wydaje się, że to tylko kwestia czasu. Dlatego początek przyszłego roku może przynieść spowolnienie konsumpcji.