Trwają prace nad ustawą o zarobkach lekarzy. Szef agencji, która ma zbierać dane na ten temat, złożył rezygnację
Senat pracuje nad poprawkami do ustawy o zarobkach lekarzy, uchwalonej przez Sejm w październiku. Tymczasem prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, która ma zbierać dane o zarobkach medyków, złożył rezygnację. Doszło do tego krótko po jego kontrowersyjnej wypowiedzi, że niezbyt interesują go zachodzące zmiany.

Senatorowie zajmują się obecnie nowelizacją ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Ustawa, uchwalona przez Sejm 22 października, wprowadza limity wynagrodzeń i czasu pracy lekarzy. Przewiduje też kary za poświadczenie nieprawdy w dokumentacji medycznej. To część pakietu zmian zapowiedzianego przez ministrę zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę w odpowiedzi na aferę w Szpitalu Południowym w Warszawie.
Limit wynagrodzeń dla lekarzy. Ustawa jest w Senacie
Zgodnie z ustawą maksymalna stawka godzinowa dla lekarzy wyniesie 5 proc. minimalnego miesięcznego wynagrodzenia brutto, czyli 240 zł. Miesięczne wynagrodzenie lekarza przy dwóch etatach nie będzie mogło przekraczać szesnastokrotności płacy minimalnej brutto, co oznacza limit około 76,9 tys. zł. Stawki te nie obejmują nagród, dodatkowego wynagrodzenia rocznego czy świadczeń wypłacanych w związku z rozwiązaniem stosunku pracy.
Osoby pełniące funkcje kierownicze nie będą mogły zarabiać więcej niż dwunastokrotność płacy minimalnej, czyli około 57,7 tys. zł miesięcznie. Przy pracy na dwóch etatach wciąż będzie to 76,9 tys. zł.
Przepisy wprowadzają też limit czasu pracy dla medyków. Wyniesie on dwa etaty. Do limitu nie wlicza się pozostawania w gotowości do udzielania świadczeń, gdy lekarz przebywa poza szpitalem. Do podjęcia drugiej pracy będzie natomiast potrzebna zgoda dotychczasowego pracodawcy.
Ustawa przewiduje też, że lekarze, pielęgniarki, położne, fizjoterapeuci i ratownicy medyczni będą musieli być zatrudnieni na przynajmniej pół etatu, z wyłączeniem geriatrów, psychiatrów i patomorfologów.
Senat pracuje nad ustawą dotyczącą zarobków lekarzy
Posiedzenie senackiej komisji zdrowia, podczas którego ma być rozpatrywana ustawa, jest zaplanowane na 3 listopada 2026 r. Przewodnicząca komisji, senatorka Beata Małecka-Libera (KO), przekazała w rozmowie z Polską Agencją Prasową (PAP), że Senat prowadzi intensywne prace nad poprawkami do ustawy. Wskazała, że nie ma jeszcze opinii Biura Legislacyjnego Senatu, ale ze wstępnych informacji wynika, że zmiany w ustawie przyjęte w Sejmie mogą być niekonstytucyjne.
Chodzi o poprawki autorstwa Janusza Cieszyńskiego (Rozwój Plus), które Sejm poparł w trzecim czytaniu. W czasie prac nad przepisami w komisji były nazywane „lex K.”. To nawiązanie do sprawy lekarza Dawida K., który na początku października usłyszał zarzut oszustwa w kwocie ponad 583 tys. zł przez przedłożenie nierzetelnych faktur w Warszawskim Szpitalu Południowym.
Cieszyński zaproponował poprawki zakładające m.in., że lekarz, który poświadczył nieprawdę co do rodzaju, zakresu i czasu wykonywanych procedur medycznych, ma otrzymywać w formie decyzji prezesa NFZ zakaz udzielania świadczeń ze środków publicznych na okres od miesiąca do ośmiu lat. W przypadku kolejnego naruszenia, zakaz dla lekarza ma być dożywotni. Za poprawkami opowiedziało się 416 posłów i znalazły się one w przyjętej przez Sejm ustawie.
Tymczasem, jak wynika z informacji przekazanych przez Małecką-Liberę, niekonstytucyjność przyjętych zmian może wynikać z niezachowania zasady trzech czytań, wynikającej z art. 119 Konstytucji. Zgodnie z tą zasadą Sejm powinien trzykrotnie rozpatrywać ten sam projekt ustawy (w sensie merytorycznym).
Lekarze przeciwko „lex K.”
Zasadom znanym jako „lex K.” sprzeciwiają się także lekarze. Zastrzeżenia formułowała Naczelna Izba Lekarska. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy zażądał pilnego spotkania z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą w tej sprawie.
Związkowcy podkreślili, że nie bronią nadużyć ani fałszowania dokumentacji. Sprzeciwiają się jednak przyznaniu uprawnień do wydawania takich decyzji prezesowi NFZ, zwłaszcza że NFZ jest jednocześnie płatnikiem i organem kontrolnym.
Do spotkania z ministrą zdrowia jednak nie doszło. Dyrektorka Biura Komunikacji Ministerstwa Zdrowia Katarzyna Kopeć-Ziemczyk przekazała PAP, że resort nie rekomendował przyjęcia tej poprawki, a „na obecnym etapie legislacyjnym, adresatem takiego spotkania i ewentualnych pytań w sprawie są Sejm, Senat i kluby parlamentarne”.
Nowe kompetencje dla Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji
Pakiet zmian w służbie zdrowia zakłada również poszerzenie kompetencji Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). To państwowa jednostka budżetowa, która ustala wycenę świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych przez NFZ.
Agencja będzie zbierać dane o wynagrodzeniach medyków w powiązaniu z ich numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu (PWZ). Wcześniej AOTMiT bierała dane o wynagrodzeniach, ale zanonimizowane. Tym samym nie mogła przypisać wysokości zarobków z różnych form zatrudnienia lub w różnych podmiotach do jednej osoby. Nie dysponowała więc danymi o tym, ile zarabiają lekarze, jeśli pracują w kilku miejscach lub w jednym, ale zarówno na etacie, jak i kontrakcie.
Dane, którymi będzie dysponować teraz agencja, maja więc dać dużo bardziej kompleksowy obraz wynagrodzeń w służbie zdrowia. Zbiórka danych zaczęła się w październiku. Obejmuje wrzesień 2026 r. oraz okres od stycznia do sierpnia 2026 r. Analizy na jej podstawie mają być gotowe na początku 2027 r.
Prezes agencji, która ma zbierać dane o zarobkach lekarzy, rezygnuje ze stanowiska
Dotychczasowy prezes agencji, Daniel Rutkowski, był pytany kwestię analiz wynagrodzeń lekarzy – budzącą duże emocje opinii publicznej – podczas XXII Forum Rynku Zdrowia, odbywającego się w dniach 26-27 października. Jego odpowiedź na pytania dziennikarzy w tej sprawie przytoczył portal Rynek Zdrowia.
„To, co będzie, zobaczymy dopiero. Czy ja się tym bardzo ekscytuję? Każdy sobie myśli, że jak kładę się spać, to myślę, jakie to będą analizy. Nie za bardzo mnie to interesuje. Bardziej interesuje mnie wynik meczu Radomiaka Radom” – miał powiedzieć podczas XXII Forum Rynku Zdrowia prezes AOTMiT Daniel Rutkowski.
Rynek Zdrowia opublikował artykuł dotyczący wypowiedzi Daniela Rutkowskiego we wtorek, 28 października. 29 października RMF FM podał, że szef agencji podał się do dymisji. „Jako powód złożenia rezygnacji prezes Agencji podał w rozmowie z naszym dziennikarzem «zmęczenie materiału»” – podała stacja.
Informację o rezygnacji prezesa AOTMiT potwierdziło PAP biuro komunikacji agencji. Agencja dowiedziała się także, że minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przyjęła rezygnację.
Daniel Rutkowski będzie pełnić funkcję prezesa agencji do końca października. Od 1 listopada 2026 r. AOTMiT ma kierować jej obecny wiceprezes – Przemysław Rzodkiewicz.
Daniel Rutkowski pełnił funkcję prezesa Agencji od 28 marca 2024 r. Od 2023 r. był jej wiceprezesem. Wcześniej, w latach 2001-2006 menedżer pracował w Mazowieckiej Regionalnej Kasie Chorych, a następnie od 2006 r. w NFZ. Od 2015 r. był zastępcą dyrektora Departamentu Świadczeń Opieki Zdrowotnej w centrali NFZ.
Źródło: PAP/XYZ