Chińskie AGD wypiera polskie z Europy. Branża ostrzega

Na unijny rynek trafia już trzy razy więcej urządzeń AGD z Chin niż z Polski. Branża ostrzega przed zamykaniem kolejnych fabryk – czytamy w poniedziałkowej „Rzeczpospolitej”.

Jak wynika z opublikowanych w poniedziałkowym wydaniu „Rzeczpospolitej” danych Eurostatu i APPLiA Polska, od początku roku do lipca włącznie na unijne rynki trafiło z Chin ponad 26,5 mln sztuk sprzętu AGD, czyli o 12,1 proc. więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Jednocześnie dostawy z Polski spadły o 0,8 proc. do 9,1 mln sztuk. Chiny odpowiadają za ponad 38 proc. rynku, a udział Polski spadł do 13,2 proc.

Gazeta podaje, że w ujęciu wartościowym import z Chin wzrósł jeszcze mocniej, bo o 12,9 proc., i przekroczył 3,2 mld euro. W tym czasie wartość dostaw z Polski spadła o 6 proc. do nieco ponad 2 mld euro. Jak przekazał jeden z rozmówców dziennika, rosnący import, także w sektorze AGD, powinien być sygnałem alarmowym.

Tymczasem Komisja Europejska zaproponowała rozporządzenie CBAM, mające na celu wyrównanie kosztów emisji CO2, czyli kosztów objętych unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji (ETS). Urządzenia AGD w dużej części powstają z surowców objętych tym mechanizmem, wobec czego lokalni producenci ponoszą koszty ETS, konkurując z producentami spoza UE, których towary nie uwzględniają tych kosztów.

Branża apeluje o podjęcie przez władze UE odpowiednich działań, które miałyby zapobiec zwiększeniu liczby zamykanych fabryk. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że apele dotyczą głównie stworzenia równych zasad dla produktów wytwarzanych w Unii Europejskiej i poza nią.

Czytaj także: Sześć państw UE, w tym Polska, chce europejskiego planu dla producentów sprzętu AGD

Źródło: PAP