Duże biometanownie dostaną wsparcie. W planach kolejne ułatwienia dla branży
Rząd przyjął projekt ustawy wprowadzający system wsparcia dla dużych biometanowni. Produkcja odnawialnego gazu zwiększy bezpieczeństwo energetyczne i zapewni dodatkowe przychody rolnikom. – To ważny krok dla rozwoju krajowego sektora biometanu – podkreśla Dawid Trzeciak, analityk Forum Energii.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Co zawiera projekt ustawy biometanowej.
- Jak nowe przepisy oceniają inwestorzy i eksperci.
- Jaki jest potencjał rozwoju rynku biometanu w Polsce.
Na te zmiany inwestorzy czekają od dawna. Rząd przyjął projekt ustawy przyznający wsparcie dla dużych biometanowni i ułatwiający inwestycje w tym sektorze. Polska ma duży potencjał w produkcji biometanu, ale jak dotąd nie był on wykorzystany.
Biometan powstaje w procesie oczyszczania i uszlachetniania biogazu. Pierwsza komercyjna wytwórnia tego paliwa ruszyła pod koniec 2025 r. przy cukrowni w Strzelinie należącej do firmy Südzucker. Wcześniej, na początku 2025 r., badawczą instalację uruchomiło Rolnicze Gospodarstwo Doświadczalne w Brodach. Kolejne obiekty są w przygotowaniu, ale inwestorzy czekają na system wsparcia. Ministerstwo Klimatu i Środowiska szacuje, że dzięki nowej ustawie do 2031 r. powstaną 53 biometanownie o średniej mocy 2,8 MW.
– To przełomowy projekt dla polskiej transformacji energetycznej. Rozwijamy produkcję polskiego odnawialnego gazu, wytwarzanego z odpadów rolniczych. Po oczyszczeniu jego parametry są identyczne jak gazu ziemnego, więc może być wtłaczany do krajowych gazociągów. Szacujemy, że docelowo biometan może zastąpić co najmniej jedną czwartą gazu importowanego do Polski z różnych rejonów świata. To gaz, który nie utknie w cieśninie Ormuz i zapewni nam bezpieczeństwo. To także dodatkowe przychody dla polskich rolników oraz mniejsze emisje metanu i zanieczyszczeń – przekonuje Urszula Zielińska, wiceminister klimatu i środowiska.
Aukcje dla biometanu
Dotychczas na wsparcie mogły liczyć tylko małe instalacje biogazowe i biometanowe, których moc nie przekracza 1 MW. Mechanizm polega na dopłatach do sprzedanego gazu, jeśli cena rynkowa jest niższa niż maksymalna stawka ustalona przez państwo. Przyjęty właśnie przez rząd projekt ustawy obejmuje wsparciem większe biometanownie i wprowadza dla nich nowy mechanizm. Instalacje o mocy powyżej 1 MW będą mogły brać udział w aukcjach i walczyć o stałą cenę odbioru biometanu (tzw. kontrakt różnicowy) na 20 lat. To taki sam mechanizm, z jakiego dziś korzystają producenci energii elektrycznej z odnawialnych źródeł, w tym farmy wiatrowe i słoneczne, ale też biogazownie o mocy powyżej 1 MW.
Celem jest zakontraktowanie w ramach aukcji około 300 mln m sześc. biometanu wprowadzanego do krajowej sieci gazowej.
– W ramach pierwszego etapu dzięki systemowi aukcyjnemu mogą powstać co najmniej 53 nowe instalacje biometanowe o średniej mocy prawie 3 MW. Ale widzimy, że plany inwestorów są znacznie większe. Już teraz w przygotowaniu są co najmniej 122 projekty biometanowe w naszym kraju. To sygnał, że ten rynek może rozwijać się bardziej dynamicznie, niż zakładamy – wskazuje Urszula Zielińska.
Kolejne ułatwienia
Poza aukcjami projekt reguluje też zasady działania gazociągu bezpośredniego służącego do przesyłania biogazu lub biometanu wprost do odbiorców. Rozwiązanie to ułatwi budowę takich rurociągów i zwiększy możliwości wykorzystania gazu również poza miejscem jego wytwarzania.
W planach są natomiast kolejne ułatwienia dla branży. Resort klimatu zapowiada, że pracuje nad przepisami, które usprawnią proces przyłączenia biometanowni do sieci gazowej. Powstaną także punkty przeładunku paliw gazowych. Będzie można tam zatłaczać biometan przywożony cysternami z miejsc, gdzie budowa gazociągów jest niemożliwa lub nieopłacalna. Budowę takich punktów zatłaczania biometanu do gazociągów pod koniec ubiegłego roku zapowiedziała prywatna grupa Elenger.
Resort chce ponadto wyłączyć z obowiązku przeprowadzania oceny oddziaływania na środowisko tych biometanowni, które są częścią gospodarstwa rolnego.
Przełomowy moment
Według Forum Energii rozwój rynku biometanu może pomóc Polsce w zmniejszeniu zależności od importu gazu ziemnego. Organizacja szacuje, że roczny potencjał produkcyjny biometanu w Polsce wynosi ponad 3 mld m sześc. W perspektywie do 2030 r. ten gaz odnawialny może pokryć około 4 proc. krajowego zapotrzebowania na paliwo gazowe, a do 2040 r. nawet 17 proc. Biometan może przejąć część zadań gazu ziemnego w tych sektorach, w których elektryfikacja jest trudna, np. przy produkcji amoniaku. Dzięki dojrzałej technologii i wykorzystaniu obecnej infrastruktury gaz ten może być szybszym i tańszym narzędziem dekarbonizacji gospodarki niż zielony wodór.
– Przyjęcie projektu ustawy przez Radę Ministrów to ważny krok dla rozwoju krajowego sektora biometanu. Polska po raz pierwszy będzie dysponowała systemem wsparcia dla instalacji powyżej 1 MW w formie wieloletnich kontraktów różnicowych. Stabilizacja przychodów w wieloletniej perspektywie to warunek konieczny, żeby projekty biometanowe stały się „bankowalne” i mogły przyciągnąć finansowanie – tłumaczy Dawid Trzeciak, analityk Forum Energii.
Projekt próbuje przełamać też inne bariery, które hamują rozwój branży.
– Wprowadzenie gazociągów bezpośrednich dla biogazu i biometanu oznacza, że wytwórcy biogazu nie będą już ograniczeni do autokonsumpcji i będą mogli dostarczać paliwo bezpośrednio do lokalnego odbiorcy. To poszerza modele biznesowe dostępne dla inwestorów. Wyzwaniem pozostaje natomiast strona popytowa. Warto zwrócić uwagę, że Komisja Europejska uruchomiła właśnie EU Energy and Raw Materials Platform, czyli bezpłatne narzędzie kojarzące kupujących i sprzedających biometan w całej Unii Europejskiej. Prace parlamentarne nad projektem ustawy będą kluczowe do tego, aby stworzyć warunki do korzystania z tej opcji – podkreśla Dawid Trzeciak.
Inwestorzy w blokach startowych
Branża wskazuje, że proponowane przepisy odpowiadają na kluczowe bariery rozwoju rynku biometanu w Polsce.
– Szczególnie istotne jest wprowadzenie systemu aukcyjnego dla większych instalacji, połączonego z możliwością uzyskania wsparcia inwestycyjnego. To powinno zwiększyć atrakcyjność projektów oraz ułatwić pozyskanie finansowania – komentuje Piotr Kosior, dyrektor krajowy Biorig w Polsce.
Biorig, należący do hiszpańskiej grupy Solarig, zapowiedział budowę w naszym kraju 20 biometanowni, zdolnych wyprodukować 1 TWh (terawatogodzinę) biometanu rocznie. Na ten cel chce wydać 1,5 mld zł.
Piotr Kosior podkreśla, że aby w pełni wykorzystać potencjał sektora, konieczne będzie również usprawnienie procedur administracyjnych oraz skrócenie procesów związanych z uzyskiwaniem pozwoleń na budowę. Istotne jest nie tylko wsparcie finansowe. O skuteczności proponowanych i wdrożonych rozwiązań będą decydować realne możliwości zapewnienia długoterminowych dostaw surowca oraz odbioru wyprodukowanego paliwa. A ponadto kluczowa będzie zdolność branży do realizacji projektów w skali przemysłowej, nie zaś pojedynczych inwestycji.
– Warto przy tym wskazać na przykład Włoch, gdzie funkcjonuje już ponad 100 instalacji produkujących biometan. Dynamiczny rozwój tego rynku był możliwy dzięki stabilnym regulacjom oraz znaczącemu wsparciu publicznemu o wartości około 1,73 mld euro. W Polsce podobne instrumenty będą miały kluczowe znaczenie dla rozwoju i stabilności podaży biometanu oraz dla jego roli w dekarbonizacji krajowego przemysłu – dodaje Piotr Kosior.
Potrzebna ponadpartyjna zgoda
Polski rząd próbował już przeforsować regulacje dla biometanowni. Procedował je jednak jako część tzw. ustawy wiatrakowej, która łagodziła restrykcje dotyczące budowy lądowych farm wiatrowych. Na rozwój wiatraków nie zgodził się jednak prezydent i zawetował całą ustawę. Tym samym przepadły też przepisy dające wsparcie wytwórcom biometanu.
Aktualny projekt ustawy zawiera głównie regulacje dotyczące biogazu i biometanu, choć znalazły się tam też inne elementy. W tym np. ułatwienia dla osób, które mają domową fotowoltaikę i chcą zainstalować magazyn energii. W dokumencie można też znaleźć zapisy o wprowadzeniu dodatkowych obowiązkowych konsultacji społecznych w gminach dla inwestycji w lądowe farmy wiatrowe. Natomiast z myślą o małych elektrowniach wodnych zaproponowano ułatwienia w budowie nowych instalacji OZE w miejsce starych obiektów.
Resort klimatu ma nadzieję, że tym razem uda się wprowadzić przepisy biometanowe w życie.
– Wcześniej zaproponowaliśmy szerszy pakiet regulacji dotyczący energetyki, ale po rozmowach z branżą zdecydowaliśmy się procedować osobno przepisy dotyczące biometanu. Zrobiliśmy to świadomie, aby regulacje korzystne dla polskich rolników nie zostały zatrzymane przez spory polityczne dotyczące innych technologii. Apelujemy do wszystkich sił politycznych o ponadpartyjne przyjęcie tego projektu – podkreśla Urszula Zielińska.
Resort liczy na to, że projekt trafi pod obrady sejmu w lipcu, a jego procedowanie zakończy się wczesną jesienią.
Kto za to zapłaci?
Eksperci wskazują, że bez wsparcia produkcja biometanu może być nieopłacalna. Wynika to ze stosunkowo niskich cen gazu ziemnego i wysokich kosztów substratów rolniczych w Polsce. Według Forum Energii koszt produkcji biometanu może przewyższać cenę gazu, nawet po uwzględnieniu cen uprawnień do emisji CO2.
Resort klimatu szacuje, że budowa biometanowni o wydajności 2 mln m sześc. rocznie to koszt rzędu 33-40 mln zł. Aby wybudować zakładane około 50 instalacji konieczne będzie zainwestowanie 9,25-10 mld zł.
Jak czytamy w ocenie skutków regulacji, realizacja wszystkich zapisów ustawy wiązać się będzie z wydatkami w wysokości niemal 236 mln zł w ciągu 10 lat. Znacznie wyższe mają być natomiast przychody, m.in. z podatków od inwestorów, które sięgną w tym czasie 2,7 mld zł.
Koszty wsparcia biometanowni, podobnie jak w przypadku innych instalacji OZE, pokryją odbiorcy w rachunkach za prąd. Koszty te uwzględnione są bowiem w widocznej na rachunkach opłacie OZE. Resort klimatu szacuje, że w związku z tym ceny prądu mogą wzrosnąć w zależności od grupy odbiorców od 0,02 proc. do maksymalnie 0,84 proc. Dla gospodarstw domowych wzrost opłaty OZE sięgnie około 0,73 zł/MWh i w przypadku przeciętnego odbiorcy przełoży się na dodatkowe 1,46 zł rocznie na rachunku.
Główne wnioski
- Rada Ministrów przyjęła przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska projekt tzw. ustawy biometanowej. Nowe regulacje dotyczą wprowadzenia aukcyjnego systemu wsparcia dla instalacji produkujących biometan o mocy powyżej 1 MW. Do tej pory na pomoc państwa mogły liczyć tylko mniejsze obiekty. Projekt umożliwi też inwestorom budowę specjalnych gazociągów służących do dostarczania biogazu lub biometanu bezpośrednio do odbiorców.
- Branża biogazowa od dawna apelowała o wprowadzenie takich regulacji. Pozwoli to zbudować nowy biznes w Polsce i zastąpić importowany gaz ziemny odnawialnym gazem krajowej produkcji. – Stabilizacja przychodów w wieloletniej perspektywie to warunek konieczny, żeby projekty biometanowe stały się „bankowalne” i mogły przyciągnąć finansowanie – tłumaczy Dawid Trzeciak, analityk Forum Energii. Inwestorzy dodają, że dla rozwoju rynku konieczne będzie również usprawnienie i skrócenie procedur administracyjnych. Istotne będą ponadto realne możliwości zapewnienia długoterminowych dostaw surowca oraz odbioru wyprodukowanego paliwa.
- Projekt ustawy najpewniej jeszcze w lipcu trafi pod obrady sejmu. Resort klimatu zapowiada tymczasem kolejne ułatwienia dla branży. W planach ma m.in. usprawnienie procesu przyłączenia biometanowni do sieci gazowej oraz wsparcie budowy punktów przeładunku paliw gazowych.

