Ataki ransomware w 2026 opierają się na AI. Eksperci mówią o „demokratyzacji” cyberbezpieczeństwa
Zdecydowana większość ataków ransomware, które miały miejsce w 2026 r., wykorzystywała w jakiś sposób AI. A prawie połowa zaatakowanych firm wyjaśnia, że cyberprzestępcy użyli ich sztucznej inteligencji i obrócili ją przeciw spółkom.

Jak wynika z Ransomware Risk Report firmy Semperis, 84 proc. ataków na firmy, opisane w raporcie przeprowadzono z wykorzystaniem AI. 14 proc. firm, które wzięły udział w badaniu, zgłosiło też, że pracownicy czy ich rodziny musieli zmieniać pracę czy przeprowadzać się, bo często spotykali się z groźbami powiązanymi z atakami ransomware. Do tego 69 proc. firm wymienionych w raporcie doświadczyło wielokrotnych ataków. 59 proc. organizacji zaś przynajmniej raz zapłaciło haracz.
– AI zwiększa rozmiar i skalę ataku. Pozwala też napastnikom zrozumieć, co jest największą słabością systemu. Do tego w bardziej zaawansowany sposób stara się skłonić pracowników, by zrobili to, czego nie powinni – tłumaczy w rozmowie z CBS Chris Inglis, były dyrektor ds. bezpieczeństwa cyfrowego Białego Domu z czasów prezydentury Joego Bidena.
Ekspert, który zasiada w radzie nadzorczej firmy Semperis, tłumaczy też, że coraz częściej pojawiają się autonomiczne ataki prowadzone bez udziału człowieka. Wyjaśnia, że dzięki sztucznej inteligencji nawet ktoś bez odpowiedniej wiedzy technicznej może nakazać AI wziąć na cel firmę, zablokować jej dane i zażądać wysokiego haraczu. – Doprowadziliśmy do takiego punktu, gdzie nawet słabe modele potrafią to zrobić – tłumaczy.
AI pozwala cyberprzestępcom na przyspieszenie i zwiększenie mocy ataków
Do tej pory, jak pisze CBS, gangi ransomware działały tak samo. Najpierw szukały podatności sieci celu, potem się włamywały, szyfrowały dane i domagały się haraczu, zwykle w kryptowalutach. Teraz, według raportu, 8 na 10 ataków przeprowadzanych jest za pomocą AI.
Sztuczna inteligencja nie tylko znajduje szybko luki w zabezpieczeniach. Przygotowuje też psychologiczne ataki na pracowników, by podali choćby dane logowania, czy reaguje na działania działu cyberbezpieczeństwa celu.
Duży wzrost ataków na firmy. AI staje się sojusznikiem cyberprzestępców
Jak ostrzega Tomer Bar, wiceprezes Semperis ds. badań nad bezpieczeństwem, to dopiero początek zagrożenia, które wnosi AI. Cyberprzestępcy będą bowiem mogli z pomocą sztucznej inteligencji pisać lepsze skrypty ataku czy ukrywać swoje ślady. Będą też popełniać mniej błędów, bo AI sprawdzi przed włamaniem kod tych skryptów.
Firmowa AI pomocą dla cyberprzestępców
Okazuje się też, że 44 proc. zaatakowanych firm skarżyło się, że podczas ataków ransomware hakerzy użyli firmowej AI. – Jeśli twoja firma ma agentyczną AI, musisz założyć, że w jakimś momencie naruszy ona twój system identyfikacji, nawet jeśli nie będzie miała złych zamiarów. Agentyczna AI ma za zadanie osiągnąć swój cel w każdy możliwy sposób. A najszybszym sposobem uzyskania odpowiednich zgód jest włamanie się do systemu identyfikacji i przyznanie sobie uprawnień – tłumaczy Courtney Guss, wiceprezes Semperis ds. zarządzania kryzysowego.
Jak dodaje, wystarczy więc, że cyberprzestępca dostanie się do wewnętrznej sieci i przekona agentyczną AI, że jest pracownikiem firmy, a ta zrobi dla niego wszystko, czego chce.
Semperis odradza jednak firmom rezygnację z AI. Tracą w ten sposób swoją najlepszą linię obrony. Tylko bowiem AI jest w stanie odpowiednio zareagować na ataki prowadzone przez sztuczną inteligencję.