Awaria systemów radiowych w Grecji wstrzymała loty. Rolnicze protesty paraliżują drogi

Grecja zmaga się w niedzielę z poważnymi utrudnieniami w transporcie – awaria systemów radiowych wstrzymała loty, a protesty rolników blokują główne drogi kraju.

W niedzielę lotniska w całej Grecji zawiesiły przyloty i odloty. Powodem były problemy z częstotliwościami radiowymi, podał krajowy Urząd Lotnictwa Cywilnego. Awaria objęła centralne systemy radiowe Centrów Kontroli Obszaru Ateńskiego i Macedonii, z którymi samoloty muszą nawiązać łączność po wejściu w grecką przestrzeń powietrzną.

Grecka przestrzeń powietrzna została zamknięta do godz. 16 czasu lokalnego (15 w Polsce), poinformowała Ambasada RP w Grecji. Państwowy nadawca ERT podał, że loty wstrzymano od godz. 9 czasu lokalnego, a samoloty w drodze były przekierowywane do sąsiednich państw. Samoloty już w powietrzu operowały normalnie, jednak portale monitorujące ruch lotniczy wykazały, że przestrzeń powietrzna była w dużej mierze pusta.

Władze Grecji badają przyczynę problemów technicznych. Częstotliwości radiowe w dotkniętych centrach zostały wyłączone z użytku, co sparaliżowało obsługę wszystkich lotów do i z kraju.

Równolegle Grecja zmaga się z blokadami drogowymi organizowanymi przez protestujących rolników, które trwają od 30 listopada. Obecnie jest ich ponad 50, a przejazd z Salonik do Aten, który normalnie zajmuje około 6,5 godziny, trwa nawet 11 godzin.

Demonstranci domagają się wypłaty zaległych unijnych dotacji, wycofania poparcia dla umowy UE-Mercosur, obniżenia kosztów produkcji i wsparcia cen produktów rolnych. Ponadto wnoszą o zwolnienie z VAT i ograniczenie bezcłowego importu produktów rolnych spoza UE.

Rząd przyznał się do opóźnień w wypłatach dotacji i przeprosił za nie. Dla rolników przygotowano specjalny pakiet wsparcia dla producentów bawełny i pszenicy oraz wprowadzono tymczasowy system sprawozdawczości, który od 2026 r. ma zostać w pełni zdigitalizowany.

Zarówno awaria lotnicza, jak i protesty drogowe powodują opóźnienia w dostawach towarów i surowców. Koszty transportu wzrosły w ciągu miesiąca o 10–25 proc., co może wkrótce przełożyć się na wyższe ceny w sklepach, choć półki są nadal pełne.

Greckie media wskazują, że planowane rozmowy rządu z rolnikami raczej nie przyniosą przełomu i protesty mogą się nasilić.

Źródło: PAP