Brakuje miejsc w akademikach. A prywatne tanie nie są

W Polsce w akademikach jest miejsce dla co 11. studenta. Rozwiązaniem mogą być prywatne domy studenckie. Problem w tym, że ich cena nie jest tak daleka od kosztu wynajmu mieszkania.

W Polsce jest około 1,3 mln studentów. Tymczasem w 429 uczelnianych akademikach jest blisko 110 tys. miejsc.

Oznacza to, że polskie akademiki mogą pomieścić około 8,5 proc. łącznej liczby studentów. Ponad 1/3 tych, którzy próbowali dostać miejsce, mówi, że kiedyś go nie dostała. Około 2/5 ankietowanych uważa, że na rynku domów studenckich jest znaczna luka.

– Potencjalny popyt jest znacznie wyższy niż podaż – wskazuje Agnieszka Mikulska, ekspertka rynku mieszkaniowego w CBRE.

Polecamy: Pierwsze „cztery kąty” – kupno vs. wynajem, gdzie szukać mieszkania, na co zwrócić uwagę i jak negocjować

Odpowiedzią mogą być prywatne akademiki. W 2025 r. powstało ich rekordowe 12, a obecnie kolejnych sześć jest w budowie. Na ten moment ich liczba to 74, przy czym oferują one 21 tys. miejsc.

Sęk w tym, że ich koszt nie jest daleki od kosztu najmu małego mieszkania – średnia opłata to 2 070 zł miesięcznie, a mediana – 2 tys. zł. Z drugiej strony ceny wzrosły średnio o 2,6 proc., czyli poniżej poziomu inflacji. A 1/5 pokoi wręcz potaniała.

Około 2/3 studentów mówi, że rozważyłoby prywatny akademik, gdyby jego cena była porównywalna z najmem pokoju lub mieszkania, a lokalizacja lub standard byłyby lepsze.

Źródło: PAP, XYZ