Ceny pamięci pozostaną wysokie do końca 2027. Boom na AI potrwa dłużej, niż początkowo sądzili analitycy
Eksperci nie mają dobrych wieści. Ceny pamięci, spowodowane boomem na AI, będą wysokie przez najbliższe dwa lata.
– Większość pamięci trafia bezpośrednio do infrastruktury AI. Jednocześnie jednak wiele innych produktów potrzebuje pamięci, co oznacza, że inne segmenty rynku są "zagłodzone", bo nie mają skąd zdobyć wymaganych modułów RAM – tłumaczy Sassine Ghazi, szef firmy Synopsys, twórcy m.in. oprogramowania do automatycznego projektowania półprzewodników.
Jak dodaje CNBC, w centra danych i inną infrastrukturę związaną z AI firmy technologiczne inwestują dziesiątki miliardów dolarów. To zaś oznacza, że ceny pamięci i półprzewodników poszły gwałtownie w górę. Jak dodał Ghazi, taka sytuacja potrwa nie tylko – jak początkowo się spodziewano – do końca 2026 roku, ale wysokie ceny pamięci zostaną z nami do 2027 roku.
Nie dość bowiem, że cały czas rośnie zapotrzebowanie na pamięć RAM, to nie jest łatwo zwiększyć możliwości produkcyjne. Trzy największe firmy, wytwarzające łącznie 95 proc. całego RAM-u, potrzebują przynajmniej dwóch lat, by uruchomić nowe fabryki. Nie zamierzają jednak się spieszyć, bo obecne ceny pamięci "to dla nich złoty okres", jak mówi Ghazi.
Kolejne podwyżki cen pamięci i sprzętu komputerowego zapowiada Winston Cheng, dyrektor finansowy największego producenta komputerów PC na rynku – firmy Lenovo. Tłumaczy też, że wzrosty te będą musiały zostać przerzucone na końcowego klienta. Proces ten dzieje się w najgorszym możliwym momencie, bo Microsoft kończy wsparcie dla Windows 10, a rynek jest obecnie w fazie wymiany sprzętu na taki, który obsługuje Windows 11.