Ceny ropy rosną. Donald Trump wznawia naciski na Iran, ten grozi odwetem

Ceny ropy na globalnych giełdach rosną. Cieśnina Ormuz pozostaje zablokowana, a Stany Zjednoczone i Iran ponownie zaczęły grozić eskalacją konfliktu w obliczu trwającego od wielu tygodni impasu na Bliskim Wschodzie.

Benchmarkowe kontrakty na ropę Brent ok. godz. 8.00 kosztowały 106,11 dolara (+0,62 proc.), WTI – 99,39 dolara (+0,39 proc.). 

Prezydent USA Donald Trump powiedział reporterom, że Stany Zjednoczone znajdują się w „ostatniej fazie” negocjacji z Iranem, co wzbudziło nadzieje inwestorów na szybkie zawarcie porozumienia.

Jednocześnie Trump powtórzył jednak ostrzeżenie o możliwości wznowienia ataków na Iran w najbliższych dniach, jeśli Teheran nie zaakceptuje przedstawionych warunków.

– Albo dojdziemy do porozumienia, albo podejmiemy działania, które nie będą przyjemne – powiedział prezydent USA. Dodał przy tym, że ma nadzieję, iż do eskalacji nie dojdzie.

Groźby użycia siły wobec Iranu pojawiają się wielokrotnie od czasu wprowadzenia zawieszenia broni w regionie. Trump kilkukrotnie wskazywał również, że strony są blisko porozumienia, jednak dotąd nie zostało ono osiągnięte.

Tymczasem prezydent Iranu Masoud Pezeszkian zapewnił, że Iran nie zamierza się poddać.

– Zmuszanie Iranu siłą do kapitulacji to nic innego jak iluzja – powiedział.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ostrzegł z kolei – jak podała agencja Tasnim – że w przypadku ponownej agresji konflikt może rozszerzyć się poza region. Zapowiedziano także „miażdżące ciosy” zadane w niespodziewanych miejscach.

Po niemal trzech miesiącach napięć na Bliskim Wschodzie cele prezydenta Donalda Trumpa wydają się wciąż odległe, a Iran wychodzi z konfliktu osłabiony, ale jednocześnie wzmocniony nowymi wpływami" – oceniają analitycy Bloomberg Economics.

„Ryzyko dalszej eskalacji pozostaje wysokie, ponieważ stanowiska obu stron są od siebie zbyt odległe, by dojść do porozumienia. (...) Ewentualne dalsze starcia nie muszą jednak doprowadzić do strategicznego przełomu” – dodają.

Uczestnicy rynku ropy oceniają, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy cena ropy Brent będzie się kształtować średnio w przedziale 81–100 dolarów za baryłkę – wynika z ankiety Bloomberg Intelligence.

Większość zarządzających aktywami i ekspertów rynku energii spodziewa się również, że w kolejnych latach utrzymywać się będzie długoterminowa premia za ryzyko w wysokości 5–15 dolara na baryłce – podaje Bloomberg Intelligence.

Czytaj także: Ceny maksymalne paliw 21 maja 2026 r. nieznacznie w dół

Źródło: PAP