Ceny ropy spadają po amerykańskich sankcjach na Iran

Ropa naftowa lekko tanieje, gdy inwestorzy oceniają amerykańskie sankcje na Iran. Amerykański sekretarz skarbu ogłosił bowiem operację „Gospodarczy Wyrzutek”, która ma zdusić gospodarkę Iranu, odcinając ją od kontaktów ze światem.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na październik kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 84,98 USD – niżej o 0,04 proc. Z kolei ropa Brent spadła o 0,12 proc. i kosztuje 92,06 dolara za baryłkę.

Inwestorzy oceniają bowiem pierwsze efekty operacji „Gospodarczy Wyrzutek”, która nałożyła nowe sankcje na Iran. Prezydent Donald Trump rozmawiał też z przywódcami państw świata, by zerwali kontakty z Iranem. Amerykanie zagrozili bowiem, że kto je utrzyma, ten narazi się na konsekwencje ze strony Waszyngtonu. Z kolei zdaniem sekretarza skarbu Scotta Bessenta te sankcje pozwolą na wstrzymanie bombardowań. Sankcje uderzyły już też w małe chińskie firmy, nie zostały jednak nałożone na największe chińskie banki, by nie zerwać rozejmu handlowego z Pekinem.

Ceny ropy spadały, bo rynek czekał na amerykańskie sankcje>>>

Bessent dodał też, że każde państwo dostało harmonogram zakończenia kontaktów z Iranem. Jego resort przeanalizował zaś cały schemat handlu irańską ropą. Dlatego nałożono sankcje na ponad 60 firm i osób, które umożliwiają irańskiemu reżimowi pozyskiwanie technologii nuklearnej i rakietowej, czerpanie dochodów z ropy naftowej i prowadzenie operacji cybernetycznych. Według Amerykanów to dopiero początek mocnych sankcji.

Iran zapowiada, że przetrwa amerykańskie restrykcje

Eksperci uważają, że słowa Bessenta to jednak dopiero ostrzeżenie. „Wokół ogłoszenia planu USA wobec Iranu narastało wiele +szumu+, ale to, co otrzymaliśmy (od Bessenta), jest raczej ostrzeżeniem o kierunku, w którym będzie zmierzać polityka USA, niż natychmiastowym szokiem dla podaży fizycznej ropy naftowej” – powiedział Haris Khurshid, dyrektor inwestycyjny w Karobaar Capital LP. Jego zdaniem inwestorzy nie powinni na razie grać na zwyżkę cen ropy, bo sankcje USA jeszcze nie wpłynęły na to, kto może kupować i transportować irańską ropę.

Iran robi dobrą minę do złej gry i zapewnia, że jest przygotowany na sankcje i ma plan, który pozwoli krajowi przetrwać przez dwa lata. „USA zrobiły wszystko, by przetestować determinację ludu irańskiego i przywódców kraju, ale za każdym razem poniosły porażkę. Wygląda na to, że chcą ponieść kolejną” – stwierdził minister gospodarki Iranu Ali Madanizadeh.

Na irańskich stacjach zaczyna brakować jednak paliwa i pojawiają się kolejki. Zdaniem urzędników dziennie brakuje około 14–15 mln litrów paliw. Rząd zapowiada, że może więc wkrótce podnieść ceny paliw. To zdaniem ekspertów, przy szalejącej inflacji i kryzysie walutowym, może doprowadzić do gwałtownych protestów. Zwłaszcza że blokada irańskich portów uniemożliwia import paliw, by uspokoić sytuację.

Źródło: PAP