Ceny ropy spadają. Rynek czeka na zapowiedziane przez USA sankcje na Iran

Po dwóch tygodniach wzrostów cen ropa naftowa taniała w poniedziałek rano. Tymczasem rynek oczekiwał na zapowiedzianą na poniedziałek konferencję sekretarza skarbu USA Scotta Bessenta. Stany Zjednoczone zapowiedziały, że znacząco zwiększą presję ekonomiczną na Iran.

Cena ropy Brent o godz. 8.01 spadała o 1,31 proc. do 93,15 dolara za baryłkę.

Ropa WTI o tej samej porze taniała o 1,67 proc. do 85,61 dolara za baryłkę.

Stany Zjednoczone zapowiadają gospodarczą izolację Iranu

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w piątek, że „postrzega cieśninę Ormuz jako amerykańskie terytorium". Wyraził też przekonanie, że Iran chce zawrzeć porozumienie, ale w jego opinii nie jest jeszcze gotowy na umowę, która byłaby akceptowalna dla USA.

W poniedziałek natomiast planowana jest konferencja prasowa Scotta Bessenta, który ma podać szczegóły amerykańskiego planu izolacji gospodarczej Iranu. Do tej pory ani Trump, ani Bessent nie sprecyzowali, jakie dokładnie działania podejmą ani które kraje zostaną objęte sankcjami USA.

Ostrzeżenia natychmiast jednak skierowały uwagę rynków na Chiny, które kupują większość irańskiej ropy. Bessent zapytany, czy Chiny mogą stać się celem ataku, odpowiedział, że „wiele rozmów najlepiej jest prowadzić w cztery oczy" i dodał, że wszyscy chcą, aby cieśnina Ormuz została ponownie otwarta dla rynku handlowego.

Polecamy: Trump ogłosił wojnę gospodarczą przeciw Iranowi. Sankcje mają dosięgnąć sojuszników Teheranu

Sekretarz skarbu USA wskazał także, że Chiny czerpią znaczną część swoich surowców energetycznych z Bliskiego Wschodu, i dodał, że przystąpienie Chin do programu izolacji Iranu byłoby wielką przysługą.

W rozmowie z mediami Bessent wskazał, że będzie starał się zwiększyć presję na sojuszników USA, aby przyłączyli się do tego przedsięwzięcia.

„Presja ekonomiczna oznacza, że zwrócimy się do wszystkich naszych sojuszników – a to będzie największa skoordynowana izolacja ekonomiczna w historii świata – i zwrócimy się do nich, mówiąc: albo jesteście z nami, albo przeciwko nam" – powiedział Bessent podczas wywiadu dla CNBC.

Pekin w reakcji na doniesienia o planowanej izolacji Iranu stwierdził, że sankcje i naciski nie przyniosą rezultatu i wezwał do rozwiązania dyplomatycznego. Iran zaś wskazał, że groźby USA są „odwróceniem uwagi" od kryzysu Ameryki, związanego z bezprecedensowym zadłużeniem i rosnącymi kosztami odsetek.

Polecamy: Trump ma problem. Rekordowy dług, wysokie rentowności i widmo podwyżki stóp

Źródło: PAP