Cyfrowe euro coraz bliżej. Projekt EBC zyskał akceptację komisji w PE

Projekt przepisów o cyfrowym euro autorstwa Europejskiego Banku Centralnego zyskał ważne poparcie w Parlamencie Europejskim. Komisja Gospodarcza i Monetarna zatwierdziła ustawę, co otwiera jej drogę do głosowania na posiedzeniu plenarnym, a następnie rozpoczęcia negocjacji z krajami wspólnoty.

Cyfrowe euro ma w zamyśle jego autorów być odpowiednikiem realnej waluty z zachowaniem wszelkich zasad. Każda wirtualna jednostka miałaby taką samą wartość jak fizyczny banknot lub moneta. Emitentem byłby Europejski Bank Centralny. W praktyce rozwiązanie to miałoby polegać na udostępnieniu elektronicznego portfela, z którego można by płacić online lub osobiście. EBC miałby być gwarantem bezpieczeństwa, natomiast produkt sprzedawałyby banki lub fintechy.

Prace nad stworzeniem odpowiednich ram prawnych w tym zakresie trwają od połowy 2021 r. Projekt przepisów przygotowany przez EBC trafił do PE trzy lata temu. Od tego czasu pomysł banku centralnego napotykał opór ze strony części europosłów, ale też banków, które obawiały się, że cyfrowe euro wpłynie na odpływ depozytów z ich portfeli.

Teraz jednak Komisja Gospodarcza i Monetarna przyjęła trzy wnioski dotyczące utworzenia cyfrowego euro. Przepisy regulują m.in. zasady prywatności i bezpieczeństwa, model dystrybucji oraz rolę, jaką w całym procesie będzie pełnił EBC. Następnym krokiem jest skierowanie projektów pod głosowanie w PE, co ma nastąpić na początku lipca, a w przypadku ich przegłosowania – konsultacje Rady Europejskiej z krajami UE. Według harmonogramu zakończenie procesu legislacyjnego ma nastąpić w tym roku, w 2027 r. ma odbyć się roczny pilotaż, by w 2029 r. wdrożyć cyfrowe euro.

„Wprowadzenie cyfrowego euro ‌zmniejszyłoby nadmierne poleganie na dostawcach spoza Europy, stając się paneuropejskim środkiem płatniczym i wprowadziłoby wspólną walutę w erę cyfrową, dając obywatelom Unii swobodę wyboru płatności pieniędzmi banku centralnego w codziennych transakcjach” – napisano projekcie rozporządzenia.

Wdrożenie elektronicznej waluty ma pozwolić na uniezależnienie europejskiego systemu finansowego od zagranicznych dostawców. Duży wpływ na przyspieszenie prac miały decyzję amerykańskiej administracji, która zaczęła wywierać wpływ na swoich dotychczasowych sojuszników m.in. przez nałożenie ceł. A sięgnięcie w tych negocjacjach po usługi finansowe mogłoby być bolesne dla Europy. Duet firm z USA – Visa i Mastercard – odpowiadają za ok. 61 proc. transakcji kartowych w strefie euro.

Przeczytaj również: Cyfrowe euro. Przyszłość waluty czy walka o władzę?