Dodatkowa stawka dla najlepiej zarabiających ryczałtowców. Rząd opublikował założenia zmian w progach podatkowych
Rząd przedstawił założenia do projektu zmian w progach i stawkach podatkowych. Wynika z nich m.in., że ryczałtowcy, których przychody w trakcie roku przekroczą 300 tys. euro, zapłacą 17 proc. podatku od nadwyżki.

Z założeń do projektu ustawy o zmianach ustaw dotyczących podatków wynika, że w 2024 r. 43 tys. podatników osiągnęło przychody powyżej 250 tys. euro. Z tego około 400 osób miało przychody powyżej 2 mln euro.
„Łączne przychody uzyskane przez tę grupę podatników (tj. z przychodami pow. 250 tys. euro) w 2024 r. wyniosły 102 mld zł, z tego 5,6 mld zł stanowiły przychody podatników, którzy uzyskali przychody przekraczające ustawowy limit (2 mln euro). W grupie tej zdarzają się podatnicy, którzy osiągają przychody w wysokości ponad 100 mln zł. Co więcej, liczba podatników przekraczających próg 250 tys. euro dynamicznie rośnie z 8,7 tys. w pierwszym roku wprowadzenia obecnego limitu, 23,3 tys. w 2022 r. do 42,4 tys. w 2024 r.” – napisano w dokumencie.
Proponowane zmiany ws. ryczałtu
Jeśli podatnik osiąga przychody ponad 100 mln zł, może rozliczyć się ryczałtem, choć limit to 2 mln euro. Jego przekroczenie uniemożliwia wybór ryczałtu jako metody opodatkowania w roku następnym, ale nadal rozlicza się ryczałtem przez cały rok podatkowy, w którym doszło do przekroczenia limitu. Nowe przepisy biorą pod uwagę taką możliwość.
„(…) w 2027 r. ryczałt będzie mógł wybrać podatnik, jeżeli jego przychody osiągnięte w 2026 r. nie przekroczyły 250 tys. euro. Natomiast wyższa stawka ryczałtu (17 proc.) będzie miała zastosowanie do przychodów ponad 300 tys. euro osiągniętych w trakcie 2027 r. i w trakcie kolejnych lat. Podkreślić należy, że nowa, wyższa 17-proc. stawka dotyczyć ma nadwyżki przychodów ponad 300 tys. euro, chociaż nowy limit warunkujący wybór ryczałtu zostanie obniżony do 250 tys. euro. Zatem różnica pomiędzy limitem warunkującym stosowanie ryczałtu a obowiązkiem opłacania wyższej 17-proc. stawki ryczałtu wynosi 50 tys. euro” – zapisano w dokumencie na stronie KPRM.
Dochody ryczałtowców nie podlegają też daninie solidarnościowej. Sam ryczałt jest też korzystny ze względu na składkę zdrowotną. Powyżej 300 tys. zł przychodu podstawa obliczenia składki to 180 proc. przeciętnego wynagrodzenia, więc składkę zdrowotną na tym samym poziomie płaci przedsiębiorca o przychodach rzędu 300 tys. euro i 2 mln euro.
„W rzeczywistości z tej formy opodatkowania korzystają również przedsiębiorcy o wysokich przychodach, którzy rozliczając się na zasadach ogólnych, płaciliby wyższe składki zdrowotne oraz daninę solidarnościową. Nierzadko ponoszą oni mniejsze obciążenia podatkowo-składkowe niż pracownicy z o wiele niższymi przychodami” – dodają twórcy założeń.
Rząd chce też zmienić daninę solidarnościową
Jak wynika z dokumentu, według danych z 2024 r. daninę solidarnościową płaciło 39 tys. osób. „Podwyższenie stawki tej daniny nie będzie dla nich stanowiło zbyt odczuwalnego obciążenia” – ocenia projekt ustawy.
„Proponuje się, aby zmiana stawki daniny solidarnościowej weszła w życie z dniem 1 stycznia 2027 r. i miała zastosowanie do tej daniny, której termin zapłaty upływa z dniem 2 maja 2028 r. Do jej obliczenia brane będą pod uwagę dochody wykazywane w zeznaniach PIT składanych od 1 maja 2027 r. do 2 maja 2028 r. Oznacza to, że do 30 kwietnia 2027 r. osoby fizyczne obowiązane do zapłaty daniny solidarnościowej zastosują obecną stawkę, czyli 4 proc. od nadwyżki ponad 1 mln zł dochodu” – czytamy dalej.
Zdaniem twórców założeń podwyżka progu i wprowadzenie stawki podatkowej będzie miało korzystny wpływ na podatników, dla których obecnie przejście ze stawki 12 proc. na stawkę 32 proc. jest bardzo odczuwalne.
„Proponuje się, aby zmiany te weszły w życie z dniem 1 stycznia 2027 r. i miały zastosowanie do dochodów (przychodów) uzyskanych od tego dnia. Oznacza to, że zmniejszą się obciążenia podatkowe tej części podatników, którzy opodatkowują dochody według skali podatkowej. Zmiana ta będzie odczuwalna już w trakcie roku przy poborze zaliczek na podatek, a definitywnie zastosowana w rozliczeniu podatku za 2027 r.” – widnieje w projekcie.
Z podwyżek CIT będą za to wyłączone banki, bo już wcześniej nałożono na nie wyższy podatek.
Co dokładnie planuje rząd?
19 sierpnia premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański zapowiedzieli zmiany w podatkach. Nie będzie obiecanej podwyżki kwoty wolnej. W zamian za to próg podatkowy wzrośnie ze 120 do 130 tys. zł. Wejdzie w życie też stawka podatku w wysokości 24 proc., którą zapłacą ci o dochodach od 130 tys. do 150 tys. zł. Ludzie zarabiający powyżej 150 tys. zł zapłacą 32 proc. podatku. Dla osób zarabiających powyżej miliona złotych rząd chce podnieść daninę solidarnościową z 4 do 5 proc. Premier zapowiedział też podniesienie CIT dla firm o przychodach powyżej 50 mln euro z 19 do 22 proc. Do tego zamierza obniżyć limit przychodów dla ryczałtu z 2 mln euro do 250 tys. euro.