Donald Trump będzie zaangażowany w negocjacje z Iranem. USA jednocześnie zwiększają swoje siły na Bliskim Wschodzie

Prezydent Donald Trump zapowiedział, że będzie „pośrednio zaangażowany” w rozmowy z Iranem. Rusza bowiem kolejny etap negocjacji między Waszyngtonem a Teheranem. Jednocześnie jednak USA zwiększają siły na Bliskim Wschodzie.

Będę pośrednio zaangażowany w te rozmowy; będą bardzo ważne i zobaczymy, co się wydarzy – powiedział prezydent USA dziennikarzom podczas powrotu do Waszyngtonu z Florydy. Jego zdaniem, choć Teheran chce zawrzeć umowę dotyczącą programu atomowego, to jednak „jest bardzo twardym negocjatorem”.

We wtorek rusza bowiem druga runda negocjacji. Amerykanów będą reprezentować specjalny wysłannik prezydenta Steve Witkoff oraz zięć Donalda Trumpa – Jared Kushner. Szefem irańskiej delegacji negocjacyjnej będzie minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi.

Iran, jak na razie, odrzucił żądania USA wstrzymania wzbogacania uranu. Teheran nie chce też zgodzić się na ustępstwa w sprawie programu rakiet balistycznych i nie zamierza wstrzymać finansowania swoich bojówek terrorystycznych na Bliskim Wschodzie.

USA wzmacniają siły na Bliskim Wschodzie

Tymczasem Waszyngton zwiększa potencjał militarny w regionie. Na Bliski Wschód trafiają dodatkowe myśliwce i tankowce powietrzne oraz systemy przeciwlotnicze. Do tego Pentagon rezygnuje z rotacji jednostek.

Z kolei w piątek kolejne amerykańskie samoloty znalazły się w jordańskich bazach. Wcześniej trafiło tam 12 myśliwców F-15. W regionie jest też grupa lotniskowca Abraham Lincoln, a zmierza tam kolejny lotniskowiec – USS Gerald R. Ford – razem z okrętami wsparcia.

To daje Amerykanom wiele opcji ataku – pisze CNN. Celami mogłyby być nie tylko instalacje nuklearne, ale także siły Korpusu Strażników Rewolucji i inne obiekty wojskowe. Do tego USA nie uderzą same. Według rozmówców stacji USA i Izrael omawiają wspólne uderzenia na Iran.

Tymczasem Teheran rozpoczyna manewry w kluczowej cieśninie Ormuz. To główny szlak handlowy łączący Zatokę Perską z Morzem Arabskim, którym płyną tankowce z ropą naftową i gazem. Iran odgraża się bowiem, że w razie ataków zaminuje ten szlak.