Eli Lilly z wartością 1 bln dolarów. To pierwszy koncern farmaceutyczny, który osiągnął ten poziom
Koncern farmaceutyczny Eli Lilly osiągnął w piątek wartość rynkową 1 bln dolarów. To pierwsza firma z branży, która osiągnęła ten poziom – podał Reuters.
Do tej pory w gronie firm o tym poziomie wartości rynkowej były głownie koncerny technologiczne. Poza gigantami takimi jak Alphabet, Amazon, Apple, Nvidia czy Meta próg biliona dolarów przekroczyły także Tesla, Saudi Aramco i Berkshire Hathaway.
Wartość akcji Eli Lilly wzrosła od początku roku o 35 proc. To przede wszystkim efekt popytu na leki na cukrzycę i odchudzanie. Mounjaro i Zepboun produkowane przez Eli Lilly to teraz najlepiej sprzedające się leki na świecie – podaje Reuters.
Notowane na nowojorskiej giełdzie akcje koncernu ok. 20.42 polskiego czasu kosztowały 1064,14 dolarów.
Eli Lilly to pierwsza firma z branży farmaceutycznej, która osiągnęła wartość rynkową 1 bln dolarów. Fot. Spencer Jones/GHI//UCG/Universal Images Group via Getty Images
Zarząd i rada nadzorcza InPost jednogłośnie poparły gotówkową ofertę przejęcia spółki przez konsorcjum międzynarodowych inwestorów z udziałem Advent International i FedEx. Transakcja, wyceniająca firmę na 7,8 mld euro, ma zapewnić akcjonariuszom wysoką premię, a spółce – kapitałowe i operacyjne wsparcie dla dalszej ekspansji w europejskiej logistyce e-commerce, przy zachowaniu niezależności operacyjnej i centrali w Polsce. "Z FedExem będziemy działać jak konkurenci" - przekonywał na konferencji prasowej szef rady nadzorczej InPostu, Hein Pretorius."
Polski sektor IT stopniowo wychodzi z korekty, która w latach 2023–2024 zachwiała poczuciem stabilności wielu firm i pracowników. Modele biznesowe firm technologicznych musiały się zmienić. Kluczowe znaczenie zyskały projekty związane ze sztuczną inteligencją. Rynek pracy IT odchodzi od masowych rekrutacji na rzecz wyspecjalizowanych kompetencji.
Niedzielne wybory parlamentarne i referendum konstytucyjne w Tajlandii były szansą na zmniejszenie wpływów generałów, pozostających w sojuszu z dworem królewskim i sprzyjającą mu oligarchią. To także nadzieje na powrót pełnej demokracji. Wszystko jednak wskazuje na to, że rewolucji, jaką byłoby zwycięstwo przeciwników establishmentu, na razie nie będzie.
Nowy prezydent Europy, nowa grupa państw-liderów UE, a także – w gruncie rzeczy nienowa – koncepcja integracji Unii w kierunku federalizacji. To już nie postulaty skrajnych eurofederalistów sprzed lat, lecz idee formułowane w ostatnich dniach przez centrowych polityków czołowych partii. Jakie propozycje znalazły się dziś w głównym nurcie europejskiej debaty i czy mają one realne szanse przełożyć się na unijną politykę?
To może być ostatnia i najważniejsza bitwa w długiej karierze byłego związkowca z robotniczego Pernambuco. Wkraczając w rok wyborczy, Luiz Inácio Lula da Silva nie walczy już tylko o reelekcję, lecz o kształt świata, jaki chce po sobie pozostawić. Brazylijski prezydent próbuje na nowo zdefiniować „ład oparty na zasadach” – wolny od zachodniej hipokryzji i wrażliwy na interesy Globalnego Południa. Chce udowodnić, że nawet w epoce dyktatu siły i wojen handlowych nadal liczą się dialog i prawo międzynarodowe. Sprawdzamy, jak ta wizja zderza się z rzeczywistością: amerykańskimi cłami, interwencją w Wenezueli i ostrą walką o władzę w samej Brazylii, od której zależy geopolityczny kurs całego regionu.