GIF: zapas leków w hurtowniach i aptekach w Polsce przekracza cztery miesiące
Polska ma w hurtowniach farmaceutycznych i aptekach zapasy leków średnio na ponad cztery miesiące – powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową (PAP) główny inspektor farmaceutyczny kraju Łukasz Pietrzak.
„Dysponujemy systemem monitorowania obrotu lekami, który pozwala śledzić każdy produkt od producenta aż do sprzedaży w aptece. Dzięki temu jesteśmy w stanie realnie ocenić poziom lekowego zabezpieczenia państwa. Z naszych analiz wynika, że średni zapas leków w Polsce przekracza cztery miesiące, co jest poziomem wysokim nawet z perspektywy ekonomii rynku farmaceutycznego" – powiedział Pietrzak.
Dodał, że nie oznacza to całkowitego braku problemów. „W przypadku części leków dostępność faktycznie spada i wynika to najczęściej z decyzji biznesowych producentów, a nie z niewydolności systemu" – wskazał. Problem dotyczy niektórych insulin, „z których część jest na stałe wycofywana z rynku od pewnego czasu, ponieważ producenci przenoszą uwagę na inne terapie, jak np. analogi GLP-1" – podał.
W takich sytuacjach wybrane leki trafiają na listę zagrożonych brakiem dostępności, aby zapobiec ich eksportowi. Wykaz liczy aktualnie ponad 280 pozycji. Pytany o tę liczbę, Łukasz Pietrzak wskazał, że nie oznacza to, że sytuacja lekowa w Polsce jest zła. Jak dodał, tzw. lista antywywozowa nie jest listą leków, których faktycznie brakuje. Ma natomiast charakter prewencyjny.
Dodał, że jeśli chodzi o wojnę na Bliskim Wschodzie, ryzyka dla bezpieczeństwa lekowego Europy przeanalizowała Europejska Agencja Leków. Agencja zidentyfikowała jedynie kilka produktów potencjalnie zagrożonych – wskazał główny inspektor farmaceutyczny w rozmowie z PAP.
„Znacznie większym wyzwaniem są koszty produkcji i transportu oraz uzależnienie od dostaw substancji czynnych z Azji, ponieważ w Polsce produkujemy jedynie niewielki ich odsetek, co w dłuższej perspektywie stanowi realne ryzyko wpływu na ich dostępność" – wskazał Łukasz Pietrzak.
Źródło: PAP