Hegseth o możliwym zaangażowaniu USA w Iranie: wojsk lądowych nie ma, ale żadna opcja nie jest wykluczona

Szef Pentagonu Pete Hegseth potwierdził, że amerykańskie wojska lądowe nie działają obecnie w Iranie. Jednocześnie zaznaczył, że administracja USA nie zamierza publicznie deklarować granic swoich działań.

Podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie sekretarz obrony USA Pete Hegseth odniósł się do spekulacji dotyczących ewentualnego zaangażowania militarnego w Iran. Wyraźnie podkreślił, że na terytorium tego państwa nie ma obecnie amerykańskich wojsk lądowych. Jednocześnie zaznaczył, że Stany Zjednoczone nie będą ujawniać szczegółów potencjalnych działań.

USA nie chcą ujawniać swoich planów

Hegseth skrytykował podejście polegające na publicznym przedstawianiu dokładnych scenariuszy wojskowych. Jak stwierdził, błędne jest oczekiwanie, że ministerstwo obrony czy prezydent będą szczegółowo informować opinię publiczną o tym, jak daleko mogą się posunąć działania USA. Jego zdaniem takie deklaracje ograniczałyby pole manewru i byłyby nierozsądne.

- Nie jesteśmy w tej kwestii głupi. Nie trzeba tam wciągać 200 tys. ludzi i zostawać tam przez 20 lat (…) Czy będziemy śmiali? Czy jesteśmy gotowi na zdecydowane działania? Absolutnie (tak) - powiedział.

Szef Pentagonu zaznaczył również, że ewentualne działania nie oznaczają automatycznie wieloletniej operacji na dużą skalę. Wskazał, że nie ma potrzeby wysyłania setek tysięcy żołnierzy i prowadzenia dwudziestoletniej misji. Jednocześnie podkreślił gotowość do zdecydowanych kroków, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Źródło: PAP