Kaczyński odpowiada na pomysł Morawieckiego ws. afery Zondacrypto. Chce powołania Komisji Zaufania Publicznego

Zamiast zaproponowanej przez Mateusza Morawieckiego sejmowej komisji śledczej Jarosław Kaczyński chce, by sprawę Zondacrypto zbadała Komisja Zaufania Publicznego. Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że partia nie ma nic do ukrycia.

– Myśmy się napatrzyli tych wszystkich operacji, które były wykonywane przy okazji powołanych na początku tej kadencji sejmu komisji śledczych – odpowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński na pomysł szefa Rozwoju Plus i byłego premiera z ramienia PiS Mateusza Morawieckiego, by komisja śledcza zbadała sprawę giełdy kryptowalut Zondacrypto.

Jego zdaniem „to się po prostu powtórzy”, jeśli sprawą zajmie się sejmowa komisja. Dlatego, jak ogłosił, zaproponuje powołanie Komisji Zaufania Publicznego. Jego zdaniem to „dużo lepsze rozwiązanie”.

Złożymy ten projekt ustawy, będziemy namawiali innych. Będziemy sprawdzali, kto rzeczywiście chce dojść do prawdy w tej sprawie, a kto tak naprawdę nie chce dojść do prawdy dlatego, że najwyraźniej w ten czy inny sposób był z tym przedsięwzięciem związany – podkreślił prezes.

Rzecznik partii Rafał Bochenek dodał, że komisja ma być „apolityczna”. Składałaby się z 15 ekspertów. Podkreślił, że w sprawie Zondacrypto Prawo i Sprawiedliwość „nie ma nic do ukrycia”.

Polecamy: Sąd ogłosił upadłość giełdy Zondacrypto. Jak klienci mogą odzyskać pieniądze?

Czym jest afera Zondacrypto?

O możliwych problemach Zondacrypto z płynnością media informowały na początku kwietnia. Analiza, do której dotarły money.pl i WP, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy o 99 proc. Użytkownicy zgłaszali natomiast problemy z wypłatą środków.

Do giełdy Zondacrypto ma należeć cyfrowy portfel zawierający 4,5 tys. bitcoinów o wartości ponad 300 mln dolarów. Jednak – jak podał 16 kwietnia Przemysław Kral – klucze do niego ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto, który zaginął w marcu 2022 r. w wieku 33 lat.

Postępowanie w sprawie Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia w kierunku oszustwa znacznej wartości i prania pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. 3 sierpnia śledztwo połączono z postępowaniem prowadzonym w Śląskim Wydziale Zamiejscowym Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka. Obecnie oba wątki są prowadzone w ramach jednego śledztwa. Śledczy zabezpieczyli też majątek związany z Zondacrypto o wartości 100 mln zł na poczet przyszłych odszkodowań.

W ubiegły wtorek minister sprawiedliwości i prokurator Generalny Waldemar Żurek ogłosił przełom w śledztwie. Jak się okazało, obrońcą Przemysława Krala został Roman Giertych.

Jeszcze w tym samym tygodniu pojawiły się informacje łączące byłego szefa Zondacrypto Przemysława Krala z Prawem i Sprawiedliwością. Chodzi przede wszystkim o spotkanie w 2025 r. posła PiS Michała Moskala z prezesem giełdy kryptowalut oraz powiązania z PiS zatrzymanego w czwartek prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława P., który także miał utrzymywać kontakt z Przemysławem Kralem.

Również w czwartek estoński sąd ogłosił upadłość BB Trade Estonia OÜ, operatora Zondacrypto.

Źródło: PAP, XYZ