Kraje UE porozumiały się ws. darmowych uprawnień ETS dla przemysłu. Czas na negocjacje z europarlamentem
Kraje członkowskie porozumiały się ws. dodatkowych bezpłatnych uprawnień do emisji CO2. To oznacza, że w październiku będą mogły negocjować ostateczny kształt porozumienia z Parlamentem Europejskim.

Porozumienie ze środy potwierdza ekspresowy tryb prac w UE. Obecne przepisy są niekorzystne dla przemysłu, dlatego w czerwcu KE zaproponowała zmiany. Zgodnie z projektem przemysł energochłonny, jak hutnictwo, chemia czy cementownie, dostanie – do 2030 r. – pulę dodatkowych uprawnień o wartości 6 mld euro.
Jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte bez zmian, to uprawnienia te obejmą około 78 proc. emisji przemysłów objętych ETS. W minionym okresie było to zaś średnio 85 proc. Regulacja ma działać wstecz i obejmie 2026 r.
Ostateczny kształt przepisów zostanie ustalony w negocjacjach z europarlamentem. Tam także przyspieszono prace – we wtorek europosłowie nadali pracom nad zmianami w ETS tryb pilny. To pozwoli pominąć wielomiesięczne uzgodnienia i przyjąć stanowisko w październiku.
Adam Jarubas, który jest odpowiedzialny za ten projekt, zapowiedział, że będzie chciał zwiększyć pulę darmowych uprawnień ponad propozycję KE.
Obecnie 43 proc. wszystkich uprawnień do emisji CO2 w systemie ETS trafia do przemysłu za darmo. Reszta zaś jest sprzedawana na aukcjach.
Źródło: PAP