Kurs euro najwyżej od grudnia 2023 r. „Przypomniało o sobie ryzyko polityczne"

W poniedziałek przed południem kurs euro rośnie o ponad 0,4 proc. do poziomu powyżej 4,42 i tym samym jest najwyżej od grudnia 2023 r. Jednocześnie kurs dolara spada o 0,1 proc. do 3,94 zł. Zdaniem ekonomistów PKO BP weekendowe wydarzenia w kraju przypomniały uczestnikom rynku o ryzyky politycznym. Z kolei zespół ING wskazuje, że tracą także inne waluty regionu.

Jak zauważają w dzisiejszym komentarzu ekonmiści PKO BP, „szokujący odczyt CPI za październik obniżył rentowności obligacji i stawki IRS, rozszerzył dysparytety stóp procentowych oraz wypchnął kurs euro z powrotem powyżej 4,40, grzebiąc obiecujący mikrotrend aprecjacji złotego".

Piątkowe dane ostatecznie w ocenie banku pogrzebały również perspektywę podwyżek stóp procentowych w 2026 r.

Czytaj także: Inflacja spadła do 3,5 proc. RPP może jeszcze poczekać z podwyżką stóp

Dodatkowo, jak zauważa PKO BP, weekendowe wydarzenia w kraju przypomniały części uczestników rynku o ryzyku politycznym i przyniosły w poniedziałek nieznacznie wyższe otwarcie na parze euro do złotego.

„Nowy tydzień, oprócz polityki, upłynie pod znakiem krajowej polityki pieniężnej, a Rada będzie miała kilka okazji, by wpłynąć na oczekiwania rynku (decyzja, projekcja oraz konferencja prezesa NBP). Czy tak się stanie? Naszym zdaniem retoryka RPP będzie podobna do tej z poprzedniego miesiąca, a projekcja inflacyjna NBP nie będzie miała jednoznacznych implikacji. Innymi słowy, rynek będzie pozostawiony sam sobie" – oceniają ekonomiści PKO BP.

„Przecena towarzyszy także pozostałym walutom regionu Europy Środkowo-Wschodniej, stąd nie przypisujemy złotemu czynników lokalnych jako źródła porannej przeceny" – zauważa z kolei zespół ekonomistów ING Banku Śląskiego.

„Uważamy, iż w warunkach względnej stabilizacji dolara słabość złotego w dalszej części tygodnia może nasilać wydźwięk posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, w tym konferencja prasowa prezesa Adama Glapińskiego. Niedawny niższy wstępny odczyt inflacji CPI prawdopodobnie zwiększy komfort RPP w stabilizacji stóp procentowych. Będzie on jednak stał w kontrze do decyzji banku centralnego Czech, który w czwartek najprawdopodobniej podniesie stopy procentowe o 25 pb. do 4,00 proc. Tydzień w kraju zwieńczy przegląd ratingu Polski przez agencję S&P, która utrzymuje ocenę wiarygodności kredytowej na poziomie innych agencji i podobnie jak Moody’s nadaje jej stabilną perspektywę" – czytamy w porannym komentarzu ING Banku Śląskiego.

Czytaj także: Złoty traci po wybuchu wojny z Iranem. Dolar podrożał już o blisko 8 proc.