Lipiec był najgorętszym miesiącem w historii pomiarów w USA

Lipiec był najgorętszym miesiącem w kontynentalnych stanach USA (bez Hawajów i Alaski) w historii pomiarów, które rozpoczęto w 1895 roku – wynika z danych Krajowej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA). Średnia temperatura wyniosła 24,9 st. C, o 1,8 stopnia więcej niż średnia w XX wieku.

Temperatura w tych 48 stanach pobiła rekordy z lipca 1936 roku i 2012 roku o 0,06–0,11 st. C – podała NOAA. W całym kraju odnotowano ponad 600 miesięcznych rekordów najwyższych temperatur maksymalnych i minimalnych.

Najwyższą temperaturę w lipcu odnotowano w Dolinie Śmierci w Kalifornii, gdzie 15 lipca termometry wskazały 49,4 st. C – podała amerykańska Krajowa Służba Pogodowa (NWS).

Fale upałów były związane z kolejnymi „kopułami ciepła”, które działały jak pokrywa zatrzymująca gorące powietrze. Strumień prądu, wąski pas szybko przemieszczającego się powietrza na wysokości ok. 9144 metrów, sterował ich położeniem. Według naukowców zmiana klimatu wywołana emisjami paliw kopalnych sprawia, że fale upałów są dłuższe, intensywniejsze i częstsze.

Wszystkie 48 stanów miały temperatury powyżej średniej, a w 13 stanach lipiec znalazł się wśród pięciu najcieplejszych w historii. Wyoming odnotował najgorętszy lipiec oraz najgorętszy miesiąc w historii pomiarów.

Zgodnie z danymi organizacji badawczej Climate Central w 229 miastach USA średnie temperatury lipca wzrosły od 1970 roku o ok. 1,4 st. C. Największe ocieplenie wystąpiło w miastach północno-zachodniej i południowo-zachodniej części kraju. Denver i Salt Lake City miały najcieplejsze lipce w historii.

Źródło: PAP

Polecamy: Tropiki gotują się żywcem. Azjatyckie metropolie adaptują się do upałów