Marka premium BYD pokazuje sportowy supersamochód. Denza Z przyspiesza do 100 km/h w mniej niż 2 sekundy
Denza to marka premium chińskiego koncernu BYD. Firma zaprezentowała w Polsce swój najnowszy sportowy samochód. Denza Z potrafi na oponach torowych semislick osiągnąć 100 km/h w zaledwie 1,96 sekundy.

Pojazd dostępny jest w trzech wersjach – Coupe, Spider (kabriolet) i Racing. Podstawowy model kosztuje 705 320 zł, kabriolet 782 320 zł, a najpotężniejszą wersję wyceniono na 855 360 zł. Samochody można już zamawiać u polskich dealerów.

DENZA Z Coupe przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,25 s i osiąga prędkość maksymalną 300 km/h. Wersja Racing, wyposażona w opcjonalne opony semislick, przyspiesza od 0 do 100 km/h w 1,96 s i osiąga prędkość maksymalną 350 km/h. BYD przedstawia nowy miejski hatchback. Oto Dolphin G DM-i
Samochód wyposażono w trzy silniki elektryczne, z czego dwa napędzają tylną oś
Pierwszy taki na świecie napęd integruje dwa tylne silniki elektryczne, z których każdy ma własną przekładnię i moduł sterowania. Maksymalna prędkość obrotowa napędu to 30 tys. obrotów na minutę. Zawieszenie wykorzystuje układ dwuwahaczowy z przodu i wielowahaczowy z tyłu, skutecznie tłumiąc nierówności nawierzchni. Wersje Coupe i Spider wyposażono w zawieszenie pneumatyczne. Racing za to ma sprężyny śrubowe, dedykowane do jazdy na torze.

Pomimo kompaktowej długości (4780 mm) auto ma rozstaw osi 2780 mm, co jest porównywalne z wieloma sedanami. Dzięki temu wszystkie trzy wersje to czteroosobowe auta. Samochód wyposażono też w duży bagażnik – po złożeniu tylnej kanapy mieści on 550 litrów.
Co ważne, do auta, mimo jego sportowego przeznaczenia, wchodzi się bardzo wygodnie. Czego nie da się powiedzieć o kilku modelach sportowych dużych europejskich marek. Samo wnętrze jest świetnie zrobione. Żółte elementy zamszowe świetnie mieszają się z metalowymi łopatkami i przyciskami oraz z włóknem węglowym. System multimedialny oparty jest na usługach Google'a.
10 kolorów i mocny system audio
Samochód wyposażono w system audio opracowany z francuską firmą Devialet. W wersjach Coupe i Racing mamy 12 głośników, a w kabriolecie Spider 10. Dbają one nie tylko o muzykę, ale i o wirtualny dźwięk silnika. Elektryk jest bowiem całkowicie bezgłośny. Jeśli ktoś woli mniej klasyczne dźwięki, to auto może brzmieć jak pojazdy rodem z filmów SF.
Samochód dostępny będzie w 10 kolorach – od Le Mans Blue i Silverstone Silver, przez opcjonalne Nocturne (fioletowy) i Riviera Blue, aż po ekskluzywne lakiery Phantom Black Matte, Monaco Red oraz Monte Carlo Orange. W przypadku modelu Spider można też wybrać kolory miękkiego dachu.
Denza Z dostaje baterię, która na szybkiej ładowarce BYD ładuje się w 9 minut
Denza Z dostaje baterię Blade 2. generacji wyposażoną w technologię Flash Charging. Przy użyciu specjalnej ładowarki BYD (koncern zapowiada 3 tys. takich punktów w Europie, a jeszcze w tym roku pierwsze pojawią się w Polsce) da się Z naładować od 10 do 70 proc. w pięć minut. Ładowanie od 10 proc. do 97 proc. ma potrwać 9 minut. BYD chwali się, że ładowanie działa szybko nawet zimą. Temperatura -30 st. Celsjusza ma wydłużyć czas ładowania zaledwie o 3 minuty. Moc nowego systemu ładowania sięga bowiem 1500 kW. Zasięg? Bateria o pojemności 76 kWh daje zasięg do 410 km w wersji Coupe, 400 km w Spider i 380 km w wersji Racing. Przedstawiciele BYD nie chcieli jednak powiedzieć, ile wyniesie zasięg przy prędkości maksymalnej równej 350 km/h.
BYD pokazał też inne modele Denzy
Koncern zaprezentował też inne modele marki, które już są w Polsce lub jeszcze w tym roku trafią do polskich salonów. To Z9GT, która kosztuje 526 tys. zł w wersji hybryda plug-in i 562 870 zł za wersję elektryczną. Jest też luksusowy bus D9, kosztujący 394 700 zł w wersji Elegance oraz 413 700 zł w wersji Ultimate. Pojawi się też w pełni elektryczny terenowy BAO 5. On będzie kosztować 359 040 zł w wersji Elegance oraz 402 160 zł w wersji Ultimate.


