Ukraina i Rosja zignorowały słowa Donalda Trumpa. Kolejne ataki na obiekty energetyczne

Siły rosyjskie uderzyły w stację paliw i magazyny w Kijowie. Z kolei w Rosji ataki rakietowe i dronowe uszkodziły budynek firmy Ozon, obiekt przemysłowy oraz kilka budynków mieszkalnych. Do ataków doszło mimo ogłoszenia przez Donalda Trumpa rozejmu dotyczącego infrastruktury energetycznej między stronami.

W stolicy Ukrainy dron trafił w stację paliw, raniąc jedną osobę – poinformował mer Kijowa Witalij Kliczko za pośrednictwem komunikatora Telegram. Dodał, że w innej części miasta uderzono w magazyn.

Ataki odnotowano również w obwodach rostowskim i samarskim na południowym zachodzie Rosji. Drony uszkodziły m.in. magazyn firmy z branży e-commerce Ozon w portowym Taganrogu, położonym w graniczącym z Ukrainą obwodzie rostowskim.

Bezzałogowce uderzyły też w obiekt przemysłowy w obwodzie samarskim nad Wołgą. W regionie tym znajduje się wiele dużych rafinerii ropy naftowej.

Polecamy również: Wojskowy dron wyłowiony w Bałtyku. Prawdopodobnie pochodzi z Rosji - XYZ

Trump twierdzi, że obie strony zgodziły się wstrzymać ataki na cele energetyczne

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Ukraina i Rosja zgodziły się wstrzymać wzajemne ataki na obiekty infrastruktury energetycznej. Wcześniej obwiniał ukraińskie ataki o wzrost cen oleju napędowego.

– Ukraina zgodziła się nie atakować rosyjskich obiektów energetycznych. Rosja również wyraziła na to zgodę – oznajmił Donald Trump we wpisie na swojej platformie społecznościowej Truth Social.

W odpowiedzi prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Kijów jest gotów poprzeć amerykańską propozycję rozejmu dotyczącą ataków na obiekty energetyczne. Postawił jednak jeden warunek – strona amerykańska powinna zagwarantować, że Moskwa jest gotowa zakończyć wojnę przeciwko Ukrainie.

Rosja nie odniosła się do wypowiedzi Donalda Trumpa.

Polecamy również: Myśliwce NATO zestrzeliły obcego drona nad Litwą - XYZ

Obiekty energetyczne na celownikach

W ostatnim czasie Rosja zaczęła atakować stacje paliw w Kijowie. W ciągu ostatnich miesięcy uderzyła w około 300 stacji paliw, głównie w regionach przyfrontowych lub w ich pobliżu.

Ukraińska kampania uderzeń na rosyjskie rafinerie trwa od ponad roku i rozpoczęła się na długo przed obecnym wzrostem cen oraz wojną USA z Iranem.

Według ukraińskiego Sztabu Generalnego jej skutkiem było wyłączenie ponad 40 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Szacunki Międzynarodowej Agencji Energetycznej były dwukrotnie niższe.

Źródło: PAP