Nieduża podwyżka cen żywności. Eksperci ostrzegają jednak przed wzrostem „inflacji sklepowej"
W lipcu ceny żywności wzrosły w sklepach zaledwie o 1,2 proc. r/r. Eksperci ostrzegają jednak, że – w perspektywie kilku miesięcy – to się zmieni i wzrost cen przyspieszy.

– Poziom wskaźnika „inflacji sklepowej" w lipcu osiągnął najprawdopodobniej swoje historyczne minimum. Nie powinniśmy się jednak do niego przyzwyczajać. Ogólna inflacja obliczana przez GUS jest nieco wyższa (co jest ewenementem, bo z reguły ceny na półkach rosły szybciej niż ogólne ceny w gospodarce), a dane NBP wskazują na wyraźny, kilkunastoprocentowy wzrost zasobów pieniądza w gospodarce. Nie pozostanie to bez wpływu na wzrost cen w perspektywie kilku miesięcy – uważa dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito.
Z danych w raporcie UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito wynika, że w lipcu ceny regularne i promocyjne w sklepach detalicznych (żywność, napoje oraz pozostałe produkty z ogółem 17 kategorii asortymentowych) wzrosły średnio o 1,9 proc. r/r. Z kolei w czerwcu wzrost wyniósł 2,7 proc., a w maju 3,4 proc. Sama żywność podrożała o 1,2 proc. r/r. W czerwcu zaś jej ceny poszły w górę o 1,9 proc., a w maju o 2,4 proc.
Autorzy badania tłumaczą, skąd wzięły się różnice między ich danymi a danymi GUS. Urzędowe wskaźniki pokazują bowiem wzrost inflacji konsumenckiej z 2,5 proc. w czerwcu do 3 proc. w lipcu. Według Szymańskiego to m.in. inny skład koszyka – autorzy raportu nie brali bowiem pod uwagę usług czy energii.
Wzrost cen paliw wkrótce odbije się na sklepowych półkach
– Z kolei wzrost cen żywności, który jest niższy od ogólnego wskaźnika zmiany cen w sklepach detalicznych, to efekt spadających od jesieni 2025 r. cen produkcji sprzedanej przemysłu spożywczego – w maju były one niższe o 4 proc. niż rok wcześniej. Daje to sieciom handlowym przestrzeń do utrzymywania relatywnie niskich cen, z czego chętnie one korzystają, ponieważ żywność to podstawowa kategoria produktów kupowanych w sklepach detalicznych – tłumaczy.
Jego zdaniem, Polska poradziła sobie dobrze też z sytuacją na rynku surowców energetycznych – dzięki m.in. pakietowi CPN. Jak jednak ostrzega dr Justyna Rybacka z Uniwersytetu WSB Merito, nie można uznać, iż sytuacja w handlu detalicznym jest stabilna. Rosną bowiem ceny paliw, a na razie nie widać szans na kolejny pakiet łagodzący sytuację na stacjach benzynowych. – Można się spodziewać, że będzie to wywierać presję na koszty transportu i logistyki oraz produkcji, co przełoży się na wzrost cen żywności, towarów w sklepach i usług – wyjaśnia.
Dane pochodzą z raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych" przygotowanego przez UCE Research i Uniwersytet WSB Merito (dawniej Wyższe Szkoły Bankowe). Analiza dotyczy 100 najczęściej wybieranych przez konsumentów produktów codziennego użytku. Łącznie zestawiono ze sobą ponad 103 tys. cen detalicznych z ponad 47,3 tys. sklepów należących do 64 sieci handlowych.
Źródło: PAP