Nowi kongresmeni demokratów zapowiadają starcie z Donaldem Trumpem. „Mamy obowiązek wykorzenić korupcję”

Nowi amerykańscy kongresmeni zamierzają wziąć się zarówno za prezydenta Donalda Trumpa, jak i jego współpracowników oraz rodzinę. Zapowiadają bowiem antykorupcyjne śledztwa oraz wsparcie wniosku o odwołanie sekretarza obrony Pete'a Hegsetha.

– Mamy obowiązek wykorzenić korupcję i wprowadzić reformy, które zapobiegną jej w przyszłości – mówi norweskiemu dziennikowi „Aftenposten” James Walkinshaw z Wirginii. Uważa on bowiem, że Donald Trump i jego rodzina znacznie wzbogacili się dzięki sprawowaniu władzy.

Wybory w USA były testem także dla Kalshi i Polymarket. Platformy pomyliły się co do wyniku z Karoliny Południowej

Elon Musk na celowniku demokratów

Na jego celowniku znajdzie się też Elon Musk. Walkinshaw chce bowiem, by miliarder wytłumaczył się z działalności DOGE, czyli inicjatywy administracji USA, która miała ograniczyć wydatki państwa. Zdaniem kongresmena doprowadziła ona jednak jedynie do masowych zwolnień urzędników oraz cięć w programach budżetowych. Polityk demokratów oskarża też najbogatszego człowieka świata o okłamywanie obywateli w sprawie rzekomych oszczędności wynikających z działalności DOGE.

Dlatego też chce wezwać Elona Muska na przesłuchanie w Kongresie. – Liczę na jego dobrowolne stawiennictwo. Wykorzystamy jednak wszystkie dostępne narzędzia prawne, aby zmusić jego i innych do współpracy – zapowiedział Walkinshaw.

Wyniki wyborów w USA pozytywne dla euro, lekko negatywne dla dolara. Mogą też wpłynąć na kurs złotego

Demokraci zapowiadają dalsze badanie sprawy Epsteina

Z kolei Don Beyer, demokrata z Wirginii, chce przede wszystkim przywrócić przejrzystość działań władz. Dlatego m.in. zamierza zbadać porozumienie Donalda Trumpa z amerykańskim urzędem skarbowym, które, jak twierdzi, ma chronić rodzinę prezydenta przed kontrolami. Zamierza też prześledzić powiązania przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina z wpływowymi ludźmi w USA. – Światło słoneczne jest najlepszym środkiem dezynfekującym – powiedział polityk w rozmowie z „Aftenposten”.

Suhas Subramanyam zapowiedział zaś wsparcie próby odwołania szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha. Jego zdaniem powinien on stracić stanowisko po ujawnieniu informacji o udostępnieniu poufnych danych w komunikatorze Signal, do rozmowy w którym przez pomyłkę zaproszono dziennikarza. – Wszystko ma swoje granice. Zagłosuję za jego odwołaniem. Już dawno powinien stracić stanowisko – stwierdził kongresmen z Wirginii.

W wyborach połówkowych demokraci przejęli kontrolę zarówno nad Senatem, jak i Izbą Reprezentantów. Według Fox News mają na razie 54 ze 100 senatorów oraz 228 z 435 miejsc w Izbie Reprezentantów.