„NYT”: USA przedstawiły Iranowi 15-punktowy plan zakończenia wojny. Konflikt może jednak się rozszerzyć

Amerykańska administracja przekazała Iranowi 15-punktowy plan zakończenia wojny – podaje „New York Times”. Prezydent USA Donald Trump ma chcieć szybkiego końca konfliktu, jednak równocześnie pojawiają się informacje o przyłączeniu się kolejnych państw do wojny.

Przekazany za pośrednictwem Pakistanu plan ma dotyczyć irańskiego programu pocisków balistycznych, programu nuklearnego oraz blokady cieśniny Ormuz, którędy płynie ok. 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG. Nie wiadomo jednak czy Izrael, współprowadzący z USA wojnę, zgodzi się na porozumienie.

Otwartą kwestią jest też to, czy Teheran przyjmie amerykańską propozycję jako punkt wyjścia do negocjacji. Irański reżim może mieć trudności z szybką odpowiedzią na amerykańską propozycję ze względu na trudności komunikacyjne wewnątrz irańskiego reżimu.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt potwierdziła, że trwają zabiegi dyplomatyczne. Zapewniła jednak, że amerykańskie wojska „kontynuują operację Epicka Furia bez zmian, by osiągnąć cele wojskowe wyznaczone przez naczelnego dowódcę i Pentagon”. Według „NYT” gotowość Waszyngtonu do negocjacji sugeruje, że Donald Trump byłby skłonny pozostawić obecny reżim u władzy. Przynajmniej na razie.

Arabia Saudyjska, ZEA i Azerbejdżan bliżej wojny

Mimo zintensyfikowanych wysiłków dyplomatycznych pojawiają się doniesienia o możliwym rozszerzeniu konfliktu, który trwa od niemal miesiąca. Przywódcy państw Zatoki Perskiej, zwłaszcza Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, namawiają Donalda Trumpa, by dokończył wojnę i zniszczył potencjał militarny Iranu – twierdzi „Wall Street Journal”. Informacje o poparciu Rijadu dla wojny potwierdził we wtorek „NYT”.

Według ustaleń „WSJ”, choć ZEA zapewniły, że nie przyłączą się do ataków, to obecnie mają trwać dyskusje na ten temat. Abu Zabi ma sprzeciwiać się zawieszeniu broni. Arabskie państwa regionu wiedzą, że nie mają dużego wpływu na decyzję USA, i obawiają się, że jeśli Waszyngton postanowi nagle zakończyć wojnę, będą musiały same stawić czoła Iranowi – ocenia gazeta.

Waszyngton ma też planować wysłanie na Bliski Wschód 3 tys. żołnierzy elitarnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej. Z kolei w piątek 20 marca media podały, że Pentagon wyśle dodatkowo na Bliski Wschód trzy okręty wojenne i liczącą 2,5 tys. żołnierzy jednostkę ekspedycyjną piechoty morskiej. Mimo to, decyzja o użyciu wojsk lądowych w Iranie jeszcze nie zapadła – podają źródła „WSJ”.

Równolegle pojawiły się doniesienia o tym, że Izrael mógłby wciągnąć Azerbejdżan do wojny. Oba kraje współpracują na mocy tajnej umowy, tymczasem relacje Baku z irańskim reżimem są napięte od lat i pogorszyły się od początku wojny – relacjonuje Maritime-Executive. Ewentualna konfrontacja Azerbejdżanu z Iranem mogłaby wciągnąć w wojnę także Turcję, z którą Baku podpisało umowę o wzajemnym wsparciu w razie wojny.

Przypomnijmy, wojna na Bliskim Wschodzie trwa od 28 lutego, gdy rozpoczął się izraelsko-amerykański atak na Iran. Konflikt rozprzestrzenił się, gdy Teheran w odwecie zaatakował Izrael i inne kraje, zwłaszcza te, w których znajdują się amerykańskie bazy. Działania wojenne rozlały się też na Liban.

Źródło: PAP, XYZ