Okręt desantowy i jednostka ekspedycyjna Marines ruszają na Bliski Wschód. USA wzmacniają siły w regionie

USA wysyłają na Bliski Wschód okręt desantowy z jednostką ekspedycyjną marines i dwa towarzyszące okręty. Na pokładach znajdą się też myśliwce F-35. To element wzmacniania sił w regionie.

Jednostka marines, w sile 2,5 tys. żołnierzy, oraz okręty wyruszą z zachodniego wybrzeża USA. W Camp Pendleton w Kalifornii mieści się jedna z największych baz amerykańskiej piechoty morskiej. Podobne zgrupowanie ruszyło na Bliski Wschód z Japonii. Siły te przybędą w okolice Iranu w przyszłym tygodniu.

Na razie nie wiadomo, jak zostaną użyte te jednostki. Z jednej strony prezydent Donald Trump wyklucza wysłanie piechoty do Iranu. Z drugiej strony premier Benjamin Netanjahu twierdzi, że same uderzenia z powietrza nie obalą reżimu. Portal Axios dodaje, że USA chcą zająć wyspę Chark, przez którą Iran eksportuje 90 proc. swojej ropy, by wymusić na reżimie odblokowanie cieśniny Ormuz.

Cieśnina Ormuz to jedyna droga dla tankowców i gazowców z krajów Zatoki Perskiej. Pozostaje zamknięta od uderzenia 28 lutego tego roku Izraela i USA na Iran. W wyniku ataku zginęli główni przywódcy reżimu, w tym ajatollah Ali Chamenei. Zniszczono też irańską flotę wojenną i lotnictwo. W odpowiedzi Iran atakuje dronami i rakietami nie tylko Izrael, ale i kraje Zatoki Perskiej.