Orędzie do narodu Donalda Trumpa. Prezydent: wprowadzę najbardziej agresywną reformę mieszkaniową

Prezydent Donald Trump traci poparcie. Dlatego w orędziu do narodu zapowiedział nie tylko specjalne wypłaty dla żołnierzy, ale także „agresywną reformę mieszkaniową” oraz zmiany w systemie opieki zdrowotnej. Nie zabrakło też ataków na Joe Bidena.

– 1 450 000 żołnierzy otrzyma przed świętami Bożego Narodzenia specjalną dywidendę, którą nazywamy „Dywidendą Wojownika”. Na cześć powstania naszego narodu w 1776 roku wysyłamy każdemu żołnierzowi 1776 dolarów – mówił prezydent w orędziu. Dodał, że ta wypłata jest możliwa dzięki dochodom z ceł, które wprowadził.

Donald Trump obiecał też reformy, które mają obniżyć koszty życia Amerykanów. Wśród nich są m.in. „najbardziej agresywne plany reformy mieszkaniowej w historii Ameryki” oraz zapowiadane zmiany w systemie ochrony zdrowia.

– 11 miesięcy temu odziedziczyłem bałagan i go naprawiam. Czynimy Amerykę ponownie wielką. Dziś, po 11 miesiącach, nasze granice są bezpieczne, inflacja się zatrzymała, płace wzrastają, a ceny spadają – mówił podczas 17-minutowego orędzia. Bronił też swojego systemu ceł i chwalił się inwestycjami zagranicznych firm w USA.

Orędzie Donalda Trumpa to reakcja na spadające notowania prezydenta. Według średniej sondażowej pozytywnie ocenia go 43,6 proc. wyborców, a negatywnie 53,8 proc., co jest bliskie najniższym notowaniom prezydenta w historii jego drugiej kadencji.

Brak popularności prezydenta oraz rosnące — wbrew jego zapowiedziom — koszty życia przekładają się także na wyborcze porażki Republikanów, zarówno w wyborach stanowych, jak i lokalnych. M.in. po wielu latach rządów Republikanów kandydatka Demokratów została burmistrzem Miami.

Źródło: PAP