Pinterest zwolni do 15 proc. pracowników. Cięcia tłumaczy AI

Pinterest zapowiada, że chce zwolnić do 15 proc. pracowników do końca trzeciego kwartału tego roku. Firma ograniczy też wynajmowaną powierzchnię biurową. I, jak zwykle w przypadku zwolnień w tego typu spółkach, tłumaczy to zmianami wywołanymi przez sztuczną inteligencję.

Firma tłumaczy, że zwolnienie do 15 proc. z 4500 pracowników oraz restrukturyzacja tak, by „priorytetem stały się produkty oparte na AI”, będzie kosztować spółkę od 35 do 45 milionów dolarów.

Pinterest chce bowiem wykorzystać AI na swojej platformie, by lepiej dobierać zawartość wyświetlanych treści swoim użytkownikom. Spółka wprowadziła też swojego asystenta opartego na AI, który ma pomóc kupić to, co widzimy na portalu. Pojawiają się też zautomatyzowane narzędzia reklamowe dla reklamodawców. Jak twierdzi prezes firmy Bill Ready, „te inwestycje w AI i innowacje się opłacają”. – Zostaliśmy liderem w wyszukiwaniu obrazów i zmieniliśmy naszą platformę w asystenta zakupów napędzanego AI dla 600 milionów klientów – dodał.

Pinterest kontynuuje trend zwolnień spowodowanych wprowadzeniem AI. Według CNBC w ubiegłym roku 55 tysięcy osób straciło pracę z powodu sztucznej inteligencji. Analitycy zaczynają się jednak zastanawiać, czy faktycznie AI było powodem cięć. Ich zdaniem – jak dodaje CNBC – firmy mogą próbować ukryć swoje problemy finansowe lub plany redukcji zatrudnienia, wywołane spadkiem udziałów w rynku, a następnie tłumaczyć je wdrażaniem sztucznej inteligencji.

Pinterest to platforma internetowa służąca do odkrywania i zapisywania inspiracji. Użytkownicy mogą przeglądać obrazy i grafiki związane m.in. z modą, designem, kuchnią czy podróżami. Zapisane treści trafiają na tematyczne tablice, które pomagają planować projekty i pomysły. Serwis pełni funkcję wyszukiwarki inspiracji, a nie klasycznego portalu społecznościowego.