Premier Donald Tusk o prezydenckim projekcie ws. kryptoaktywów: w pałacu prezydenta widać panikę

W prezydenckim pałacu coraz bardziej widać panikę – ocenił we wtorek premier Donald Tusk, odnosząc się do informacji szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego o złożeniu nowego projektu ws. rynku kryptoaktywów.

– Na początku kilka słów prawdy o tym, co działo się i dzieje wokół ustawy o kryptowalutach. Dzisiaj usłyszeliśmy, że z Pałacu Prezydenckiego, gdzie coraz wyraźniej widać panikę, wychodzi kolejna propozycja, która według słów ministra Boguckiego jest bliźniaczo podobna do tej poprzedniej prezydenckiej propozycji – powiedział Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu, odnosząc się do projektu ustawy o rynku kryptoaktywów, który we wtorek do Sejmu złożyła Kancelaria Prezydenta RP.

Premier: bliźniaczo podobny projekt do poprzedniego

Premier zauważył, że według słów ministra Boguckiego nowy projekt jest bliźniaczo podobny do poprzedniej prezydenckiej propozycji.

Przypomniał, że podczas procedowania pierwszego rządowego projektu wpłynęła poprawka, którą „poprzez Związek Banków Polskich forsowała Zondacrypto”.

– Proponowaliśmy, aby państwo mogło blokować strony internetowe, których funkcjonowanie narażało na straty i szkody obywateli. Przyszła poprawka, podpisana przez pana ministra Boguckiego (...), która powołując się na prawa i wolności konstytucyjne, próbowała wyrzucić de facto ten artykuł, tak go zmienić, aby państwo nie mogło blokować stron internetowych, których aktywność narażała na straty obywateli polskich – ocenił Tusk.

Przekonywał, że intencją rządu było zaostrzenie przepisów, tak by Polacy nie byli narażeni na ryzyka związane z rynkiem kryptoaktywów.

– Argument, że rządowa ustawa była za długa i dlatego warto ją było blokować, wygląda naprawdę w ten sposób: projekt rządowy – 106 stron i 168 artykułów, projekt autoryzowany przez prezydenta Nawrockiego – 108 stron i 170 artykułów – powiedział Tusk przed posiedzeniem rządu.

W ocenie premiera argument opozycji, która wskazywała, że rządowa ustawa jest za długa był „kolejną groteskową próbą zablokowania za wszelką cenę tych przepisów, które dawały szanse państwu polskiemu na skontrolowanie i nadzór nad takimi przedsięwzięciami jak Zondacrypto”.

Donald Tusk: machina rozliczeń już ruszyła

– Do tej pory Konfederacja i prezydent Nawrocki proponowali kompromis ze złem, czystym złem. Niestet, co się miało stać, zgodnie z ich wyobrażeniami i interesami, to się stało. Kto miał zniknąć, zniknął. Komu miano wypłacić pieniądze, wypłacono, jaką ustawę trzeba było zablokować, tak, taką zablokowano – powiedział szef rządu.

Jak stwierdził, machina rozliczeń w tej kwestii ruszyła z całej siły i „nikt jej nie zatrzyma".

– Żadne kolejne, pseudoinicjatywy prezydenta Nawrockiego nie zamienią tego faktu, że skończyło się mataczenie i bezkarne chronienie interesów, w tym brudnych, mafijnych i bandyckich. Bez złudzeń panowie politycy. My tę sprawę wyjaśnimy do końca i nie pozwolimy na żadne kompromisy w tej kwestii, ani zamydlanie tej sprawy – zadeklarował.

We wtorek rano złożony został drugi prezydencki projekt ustawy o rynku kryptoaktywów. W czerwcu prezydent Karol Nawrocki po raz trzeci zawetował przygotowaną przez rząd ustawę o regulacji rynku kryptoaktywów. Sejm w ubiegły piątek nie odrzucił trzeciego prezydenckiego weta.

Śledztwo ws. Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.

Czytaj także:

Źródło: PAP