Radosław Sikorski w „The Economist”: Europa nie powinna spieszyć się z negocjacjami z Rosją

Europa nie powinna przedwcześnie rozpoczynać negocjacji politycznych z Rosją – ocenił minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w tekście opublikowanym na stronie brytyjskiego tygodnika „The Economist”. Jego zdaniem dialog rozpoczęty w obecnych warunkach mógłby wzmocnić Kreml, osłabić europejskie wsparcie dla Ukrainy i pogłębić podziały na Zachodzie.

„Rosja uważa nas za wroga i chce zniszczyć naszą demokratyczną cywilizację. Nie powinniśmy spieszyć się z jej obłaskawianiem. Kiedy pan Putin będzie gotowy na pokój, znajdzie sposób, by to zakomunikować” – napisał Sikorski w artykule zatytułowanym „Świat nie jest w stanie ocalić Rosji przed samą sobą”.

Minister przypomniał, że po upadku Związku Radzieckiego kolejne administracje Stanów Zjednoczonych próbowały włączyć Rosję do międzynarodowej wspólnoty. Podobne działania podejmowały również państwa europejskie, w tym Polska.

Sikorski wskazał m.in. na zaproszenie Władimira Putina na Westerplatte podczas obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej oraz wprowadzenie małego ruchu granicznego dla mieszkańców obwodu kaliningradzkiego.

Szef polskiej dyplomacji przypomniał też swoją wcześniejszą wypowiedź, w której mówił, że mógłby sobie wyobrazić członkostwo demokratycznej Rosji w NATO, gdyby państwo to spełniło wszystkie wymagane kryteria.

„Wszyscy próbowaliśmy. Wszyscy zostaliśmy odrzuceni” – stwierdził Sikorski.

Sikorski: groźby eskalacji są elementem strategii Rosji

Minister spraw zagranicznych polemizował z argumentami, według których Zachód powinien rozpocząć rozmowy z osłabioną Rosją, zanim dojdzie do załamania tamtejszego systemu politycznego lub rozpadu państwa. Odrzucił również obawy, że nadmierna presja na Moskwę może doprowadzić do eskalacji, w tym użycia broni nuklearnej.

Zdaniem Sikorskiego oba te argumenty są błędne. Ocenił, że Rosja pozostaje państwem zbyt scentralizowanym, aby groził jej rozpad. Jednocześnie groźby eskalacji od dawna mają być częścią rosyjskiej strategii, której celem jest sprawdzanie determinacji państw zachodnich.

„Pytanie nie brzmi już, czy Rosja sonduje NATO. Pytanie brzmi, czy NATO rozumie, że jest sondowane, i jaki sygnał zamierza wysłać, by działania w szarej strefie nie przerodziły się w konfrontację pełnowymiarową” – napisał minister.

Dialog z Rosją może osłabić wsparcie dla Ukrainy

Sikorski ostrzegł również przed zbyt szybkim wznowieniem dialogu politycznego z Moskwą. Jak zaznaczył, zwolennicy rozmów mogą liczyć na to, że w dłuższej perspektywie doprowadzą one do zmniejszenia napięcia. Jego zdaniem efekt może być jednak odwrotny.

Według ministra negocjacje rozpoczęte przed dostatecznym osłabieniem strategicznej pozycji Rosji mogłyby zwiększyć wewnętrzną legitymizację Kremla. Mogłyby także zachęcić Moskwę do kolejnych działań hybrydowych, osłabić europejskie poparcie dla Ukrainy oraz pogłębić podziały wśród państw demokratycznych.

Szef MSZ przekonywał, że Europa powinna zaakceptować większe ryzyko w krótkiej perspektywie, jeśli dzięki temu uda się ograniczyć poważniejsze zagrożenie w przyszłości.

Jego zdaniem celem europejskiej polityki nie może być jedynie unikanie eskalacji. Zachód powinien również przekonać Władimira Putina i rosyjskie władze, że eskalowanie napięcia nie przyniesie Moskwie korzyści, a państwa europejskie są gotowe ponosić koszty obrony własnych interesów.

„Podstawowym obowiązkiem europejskich przywódców jest chronić własnych obywateli przed rosyjskimi zagrożeniami, a nie chronić Rosję przed nią samą” – podsumował Radosław Sikorski.

Źródło: The Economist/PAP