Resort funduszy rozpoczyna prace nad planem funduszy UE wartym 123 mld euro
Rozpoczęły się prace nad Planem Partnerstwa Krajowego i Regionalnego dla Polski na lata 2028-2034, obejmującym inwestycje i reformy w jednej strategii finansowej o wartości 123 mld euro – poinformowała w czwartek minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Chodzi o plan wydatkowania unijnych funduszy z nowego budżetu UE, na lata 2028-2034.
Jak wskazała Pełczyńska-Nałęcz podczas konferencji, dokument połączy w jednym planie zarówno inwestycje, jak i reformy. Nowym elementem ma być oparcie reform na polskiej strategii rozwoju, a nie wyłącznie na propozycjach Komisji Europejskiej. Z tego względu rząd chce jak najszybciej zakończyć prace nad średniookresową strategią rozwoju Polski na kolejne 10 lat, aby na jej podstawie zaproponować własne reformy i powiązane z nimi inwestycje.
Plan ma obejmować fundusze m.in. na obszary wiejskie i wsparcie rolnictwa, politykę migracyjną i azylową oraz tradycyjną politykę spójności. Prace nad dokumentem mają być prowadzone w szerokim gronie, z udziałem strony rządowej, samorządowej oraz społecznej.
Ministra zapowiedziała utrzymanie silnej roli samorządów, wskazując, że 44 proc. środków – podobnie jak w obecnej perspektywie – ma pozostać w dyspozycji urzędów marszałkowskich. Jednocześnie wszystkie plany inwestycyjne mają zostać ujęte w jednym, spójnym dokumencie – podała.
Zwróciła także uwagę na rosnące znaczenie instrumentów centralnie zarządzanych na poziomie UE. W przyszłej perspektywie środki, o które konkurują podmioty z całej Unii, mają wynieść ok. 600 mld euro (dwukrotnie więcej niż obecnie). 450 mld euro z tego będzie przeznaczone na instrumenty konkurencyjności.
Zdaniem ministry oznacza to duże wyzwanie dla Polski, która dotychczas skutecznie wykorzystywała środki z krajowej alokacji, ale miała trudności w pozyskiwaniu funduszy z instrumentów centralnych.
– To musi się zmienić – podkreśliła Pełczyńska-Nałęcz, wskazując na konieczność lepszego przygotowania polskich podmiotów do konkurowania o środki zarządzane z Brukseli.
Źródło: PAP