Senat przegłosował reformę podatkową. Teraz zdecyduje prezydent

Rząd wygrał walkę z czasem. Senat przegłosował w terminie ustawę wprowadzającą reformę podatkową. Teraz jednak wszystko w rękach prezydenta Karola Nawrockiego.

Senat przegłosował ustawę realizującą przygotowaną przez rząd reformę podatkową. Za było 63 senatorów, przeciw 31, a jeden się wstrzymał. Wszystkie poprawki zakładające coroczną waloryzację progów podatkowych czy podwyżkę progu podatkowego do 180 tys. zł zostały odrzucone. Zgłosiło je Prawo i Sprawiedliwość.

Brak poprawek oznacza, że ustawa trafi bezpośrednio na biurko prezydenta. Karol Nawrocki zdecyduje teraz, czy podpisze dokument, czy też go zawetuje lub skieruje do Trybunału Konstytucyjnego.

Rząd wygrał walkę z czasem

To drugi raz, gdy senat głosuje nad propozycją reformy podatkowej. 23 października sejm na wniosek Ryszarda Petru usunął z projektu podwyżkę podatku CIT i wprowadził automatyczną waloryzację progów podatkowych. Reforma stanęła pod znakiem zapytania. Ministerstwo Finansów ostrzegło, że zmiany oznaczają miliardowe koszty dla budżetu. Senat usunął więc przepisy o waloryzacji i przywrócił podwyżkę CIT. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy jest to zgodne z konstytucją.

Wtedy Ministerstwo Finansów zdecydowało o porzuceniu projektu ustawy i zgłoszeniu nowego, o niemal identycznym brzmieniu. Tym razem głosowanie musiało być błyskawiczne – po otrzymaniu projektu ustawy prezydent ma 21 dni na decyzję, a niekorzystne dla podatników zmiany podatkowe muszą być opublikowane w Dzienniku Ustaw do 30 listopada.

Z tego powodu Ministerstwo Finansów skierowało w środę projekt ustawy do sejmu. W czwartek został przegłosowany przez sejm – tym razem bez poprawek, mimo kolejnych propozycji autorstwa m.in. Ryszarda Petru – a teraz, w piątek, przez senat.

Polecamy: Kto zapłacił najwyższy CIT w 2025 roku? Ranking XYZ

Reforma podatkowa. Co się zmieni?

Zgodnie z propozycją rządu pierwszy próg podatkowy PIT ma wzrosnąć ze 120 tys. zł do 130 tys. zł. Zostanie też wprowadzony drugi próg – na poziomie 150 tys. zł. Do kwoty 130 tys. zł będzie obowiązywało opodatkowanie 12 proc., od 130 tys. do 150 tys. zł będzie to 24 proc., a od 150 tys. zł – 32 proc.

Straty z tego tytułu ma rekompensować przede wszystkim podwyżka podatku dochodowego CIT dla firm o przychodach powyżej 50 mln euro z 19 do 22 proc.

Jednocześnie reforma przewiduje podwyższenie daniny solidarnościowej z 4 do 5 proc. Zakłada też ograniczenie możliwości korzystania z ryczałtu przez obniżenie limitu przychodów z 2 mln euro do 250 tys. euro oraz stosowanie stawki 17 proc. do nadwyżki przychodów ponad 300 tys. euro osiągniętych w trakcie roku.

Dzięki temu reforma miała być zasadniczo neutralna dla finansów publicznych, a nawet przynieść niewielkie dodatkowe wpływy, szacowane na 3-5 mld zł w latach 2027–2029.

Jeśli prezydent podpisze ustawę, zmiany wejdą w życie 1 stycznia 2027 r.

Źródło: PAP, XYZ