Szef PKOl usłyszał zarzuty. Chodzi m.in. o płatną protekcję
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław P. usłyszał w czwartek zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia części wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Informację przekazał minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.

„Prokuratura przedstawiła dziś Radosławowi P. zarzuty karne z art. 230 par. 1 i 302 k.k., tj. płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością” – napisał Żurek na portalu X.
Zgodnie z Kodeksem karnym czyn opisany w art. 230 jest zagrożony karą do ośmiu lat pozbawienia wolności. W przypadku art. 302 maksymalna kara wynosi dwa lata więzienia.
Prezes PKOl zatrzymany przez policję
Przypomnijmy, Radosław P. został zatrzymany w czwartek rano przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Krótko po godz. 16 został doprowadzony do wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach.
Jak wynika z ustaleń wspólnego śledztwa Wirtualnej Polski i TVN24 opublikowanych w poniedziałek, w 2025 r. Przemysław Kral, były prezes Zondacrypto, miał kupić zegarek Patek Philippe wart 40 tysięcy euro oraz inne prezenty, w tym bilety na mecze dla Radosława P. i jego rodziny. Dziennikarze oszacowali, że wartość korzyści, które trafiły do PKOl i jego bliskich, miała wynieść od 190 do 216 tys. zł, z czego sam zegarek kosztował ok. 172 tys. zł.
Źródło: PAP