Nowe doniesienia ws. Zondacrypto. Media: prezes PKOI miał dostać drogi zegarek od Krala

Zegarek o wartości 40 tys. euro oraz bilety na mecze piłkarskie we Francji i Włoszech – takie prezenty miał dostać prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz od szefa Zondacrypto, co ustalili dziennikarze WP i TVN24. Piesiewicz zaprzeczył tym doniesieniom. Z kolei według TVP Info zbiegły szef giełdy kryptowalut Przemysław Kral mógł zostać objęty statusem małego świadka koronnego.

Jak wynika z ustaleń wspólnego śledztwa Wirtualnej Polski i TVN24 opublikowanych w poniedziałek, w 2025 r. Przemysław Kral miał kupić zegarek Patek Philippe wart 40 tysięcy euro oraz inne prezenty, w tym bilety na mecze dla Piesiewicza i jego rodziny. Dziennikarze oszacowali, że wartość korzyści, które trafiły do prezesa PKOl i jego bliskich, miała wynieść od 190 do 216 tys. zł, z czego sam zegarek kosztował ok. 172 tys. zł. Swoje doniesienia opierają się na materiałach zabezpieczonych na urządzeniach elektronicznych oraz kontach należących do osób związanych z Zondacrypto.

„Weryfikowaliśmy je podczas rozmów z pracownikami upadłej giełdy kryptowalut, sprawdzając w innych źródłach oraz korzystając z ogólnodostępnych informacji” – napisali na wstępie.

Zegarek Patek Philippe w zamian za „pomoc z UOKiK"

Według ustaleń dziennikarzy WP i TVN24, Przemysław Kral, ówczesny szef Zondacrypto, kupił 19 listopada 2025 r. zegarek marki Patek Philippe, co ma potwierdzać faktura na jego dane, w tym prywatny adres zamieszkania. Następnie 29 listopada, podczas spotkania Krala z Piesiewiczem w Monako prezes PKOI miał otrzymać zegarek jako prezent.

Upominek ten miał być formą podziękowania za rzekomą pomoc Piesiewicza w rozwiązaniu problemów giełdy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Chodzi o działania urzędu dotyczące m.in. reklam giełdy i przepływów finansowych. Według ustaleń redakcji UOKiK wysłał w 2025 r. do spółek grupy Zondacrypto osiem pism, z czego pięć w drugiej połowie roku. Równolegle pytał TVP, TVN, Polsat i TV Republika o reklamy Zondacrypto — kto je zlecał i jakie materiały były emitowane.

W materiale dziennikarzy WP i TVN24 wskazano, że  Piesiewicz miał zadeklarować Kralowi, że „załatwi” sprawę UOKiK, powołując się na swoje kontakty z Mateuszem Morawieckim i prezesem UOKiK Tomaszem Chróstnym. Później miał przekazać, że „jest po sprawie”, i że pisma z UOKiK przestały przychodzić. Zegarek kupiono około sześciu tygodni później.

Polecamy: Afera Zondacrypto. Radosław Piesiewicz: PKOl wypłacił nagrody dla olimpijczyków dzięki prywatnym sponsorom

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zaprzeczył, jakoby Piesiewicz lub Morawiecki interweniowali u niego w sprawie Zondacrypto. Zaprzeczyło temu również biuro Morawieckiego. W rzeczywistości wiadomości od urzędu przestały przechodzić do giełdy, ponieważ regulator oddał sprawę wyżej – do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. I to na miesiąc przed rzekomą interwencją Piesiewicza.

Prezes PKOI zaprzecza doniesieniom medialnym. „Zegarek kupiłem sam, ale przy pomocy Krala"

W kilku wpisach na platformie X Radosław Piesiewicz odniósł się do materiału przygotowanego przez WP i TVN24. Prezes PKOI napisał, że zakup zegarka marki Patek Philippe jest skomplikowany i mimo podejmowanych przez niego prób nie udało mu się wcześniej go pozyskać. A Przemysław Kral miał mu w tym pomóc.

„Podczas jednej z rozmów Przemysław Kral powiedział, że ma taką możliwość, by ten zegarek pomóc mi kupić. Umówiliśmy się, na jego wyraźną prośbę, abym zapłacił mu za niego gotówką (uczyniłem to w kilku ratach, podczas naszych spotkań, co potwierdzą świadkowie). Zegarek jest z certyfikatem wystawionym na moje imię i nazwisko. Oczywiście nie płaciłem żadnego podatku, gdyż nie jest to darowizna, a zakup” – napisał Piesiewicz.

Prezes PKOI przyznał również, że kilkakrotnie spotkał się z Kralem w Monako, gdzie omawiali m.in. warunki umowy pomiędzy komitetem a Zondacrypto. Giełda kryptowalut została ogłoszona 22 października 2025 r. sponsorem generalnym PKOI i Olimpijskiej Reprezentacji Polski. Współpraca miała obowiązywać w latach 2026-2028.

Według ustaleń WP i TVN24, oprócz zegarka Kral miał opłacić Piesiewiczowi i jego bliskim m.in. miejsca VIP na mecz AS Monaco – PSG w listopadzie ub.r. oraz wyjazd na mecz Atalanta – Chelsea w Bergamo w grudniu. Opłaty za bilety, hotele oraz transport z i na lotniska miały wynieść Krala ok. 18–44 tys. zł.

Polecamy: Prokuratura: w sprawie Zondacrypto zabezpieczono 13 terabajtów danych

Afera Zondacrypto. Przemysław Kral może zostać małym świadkiem koronnym

O tym, że największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i WP, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszali natomiast problemy z wypłatą środków.

Do giełdy Zondacrypto ma należeć cyfrowy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dol., ale – jak podał 16 kwietnia Kral – klucze do niego ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Suszek, określany mianem króla kryptowalut, zaginął w marcu 2022 r. Miał wtedy 33 lata.

Postępowanie ws. Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. 3 sierpnia śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem Suszka. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.

Jak jednak poinformowało TVP Info, Przemysław Kral – który zbiegł przed upadkiem giełdy do Izraela – mógł zostać objęty art. 60 Kodeksu karnego, czyli tzw. małym świadkiem koronnym. Według ustaleń dziennikarzy stacji telewizyjnej, szef giełdy spotkał się z przedstawicielami prokuratury na neutralnym terenie, m.in. w krajach Zatoki Perskiej, gdzie złożył obszerne wyjaśnienia w sprawie.

W czasie rozmów śledczy namawiali go, aby zaczął współpracę z prokuraturą. Kral bowiem może posiadać informacje obciążające wielu polityków, głównie związanych z prawicowymi ugrupowaniami, którzy mogą być powiązani z aferą. Jak ustaliło TVP Info, wiosną składane przez Krala zeznania doprowadziły go do uzyskania statusu małego świadka koronnego, o czym także donosiła „Rzeczpospolita" pod koniec lipca.

Źródło: PAP, XYZ