Trump grozi eskalacją ataków na irańską infrastrukturę, Iran atakuje Izrael. Rakieta trafiła w bazę sił ONZ w Libanie

USA przeprowadziły w czwartek atak na most autostradowy w irańskim mieście Karadż. Po tym ataku prezydent USA Donald Trump zagroził w czwartek w mediach społecznościowych zniszczeniem irańskich elektrowni i kolejnych mostów.

„Nasze wojsko, zdecydowanie najwspanialsze i najpotężniejsze na świecie, jeszcze nawet nie zaczęło niszczyć tego, co zostało w Iranie. Następne w kolejności są mosty, a potem elektrownie! Przywództwo nowego reżimu wie, co należy zrobić, i musi to zrobić SZYBKO!" – napisał Trump w serwisie Truth Social.

W czwartek w rozmowie z magazynem „Time” Trump poinformował także, że amerykańskie siły zniszczyły poprzedniej nocy trzy mosty w Iranie.

W ataku USA na most w Karadżu zginęło osiem osób, a 95 zostało rannych – podają lokalne władze. Amerykańskie wojsko utrzymuje, że uderzenie na most łączący Teheran i Karadż miało powstrzymać dostawy komponentów do produkcji bezzałogowców używanych przeciwko celom USA i Izraela. Władze Iranu uznały atak za „zbrodnię”.

„Uderzanie w obiekty cywilne (...) nie zmusi Irańczyków do kapitulacji” – napisał w odpowiedzi na atak szef irańskiego MSZ Abbas Aragczi na platformie X. Dodał, że wszelkie zniszczenia spowodują także szkody dla wydobycia bliskowschodniej ropy i gazu.

Iran przeprowadził atak na środkowy Izrael

Iran w nocy z czwartku na piątek wystrzelił rakietę kasetową na środkowy Izrael, uszkadzając infrastrukturę. Jak poinformowały agencje, jeden z pocisków wystrzelony przez Iran spowodował zniszczenia w dziesięciu lokalizacjach w Izraelu, w tym w Ramat Gan i Petah Tikva. Izraelskie służby ratunkowe Magen David Adom nie zgłosiły ofiar. Agencja Al Dżazira podała informację o jednej rannej osobie.

Jemeńscy Huti ogłosili wystrzelenie rakiet w kierunku Izraela w ramach „wspólnej operacji” z Teheranem i libańskim Hezbollahem, który również zaatakował izraelskie pozycje. Irackie bojówki przyznały się do uderzeń na bazy USA.

W ciągu nocy alarmy ogłaszano także w Bahrajnie i Kuwejcie.

Rakieta trafiła w czwartek w bazę sił ONZ w Libanie

W czwartek rakieta, której pochodzenie jest ustalane, trafiła we włoską bazę sił ONZ UNIFIL w południowym Libanie – podała agencja Ansa, informując, że nikt nie został ranny.

Rakieta uderzyła w bazę Szama, główną kwaterę włoskiego kontyngentu. Nie odnotowano ofiar wśród włoskich żołnierzy, a zniszczenia są niewielkie.

Włoska agencja podkreśliła, że minister obrony Guido Crosetto jest w kontakcie z szefem Sztabu Obrony, szefem Włoskiego Połączonego Dowództwa Operacyjnego i dowódcą włoskiego kontyngentu, od których otrzymuje wiadomości dotyczące sytuacji i stanu personelu.

W siłach UNIFIL w południowym Libanie służą też polscy żołnierze. 29 i 30 marca w tym rejonie zginęło trzech indonezyjskich żołnierzy z sił ONZ.

Od przełomu lutego i marca trwają izraelskie ataki na pozycje proirańskiego Hezbollahu w Libanie oraz działania odwetowe tego ugrupowania. Siły zbrojne Izraela prowadzą też ofensywę lądową na południu Libanu.

W czwartek 18 państw europejskich, w tym Polska, wezwało Izrael i Hezbollah do zakończenia trwającego od ponad miesiąca konfliktu.

Wspólną deklarację podpisali ministrowie spraw zagranicznych Polski, Włoch, Hiszpanii, Austrii, Belgii, Chorwacji, Cypru, Estonii, Łotwy, Finlandii, Islandii, Irlandii, Luksemburga, Mołdawii, Norwegii, San Marino, Słowenii i Szwecji – wskazano w oświadczeniu opublikowanym przez hiszpańskie MSZ.

Jak zauważyła agencja AFP, apel wystosowano m.in. w związku z rosnącymi obawami ws. planów Izraela, dotyczących przejęcia kontroli nad częścią południowego Libanu. Wcześniej izraelski minister obrony Israel Kac zapowiedział, że armia zajmie ten obszar i utrzyma kontrolę nad nim nawet po zakończeniu obecnego konfliktu zbrojnego z Hezbollahem.

„Wzywamy Izrael do pełnego poszanowania suwerenności i integralności terytorialnej Libanu oraz apelujemy do wszystkich stron, zarówno Hezbollahu, jak i Izraela, o zaprzestanie działań militarnych” – napisali ministrowie krajów europejskich.

„Jesteśmy zszokowani dramatyczną sytuacją w Libanie, gdzie jest już 1,2 mln osób wewnętrznie przesiedlonych, co stanowi około 25 proc. całej populacji” – dodali szefowie dyplomacji.

Wezwali także o zakończenia „nieuzasadnionych i niedopuszczalnych” ataków na cele cywilne oraz cywilów, w tym personel medyczny, pracowników humanitarnych i dziennikarzy.

Sygnatariusze apelu zobowiązali się również do dalszego niesienia pomocy humanitarnej ludności libańskiej i zaapelowali do społeczności międzynarodowej o zwiększenie zaangażowania na rzecz wsparcia Libanu.

Źródło: PAP/XYZ