UOKiK stawia zarzuty Bolt Operations. Chodzi o warunki wynajmu hulajnóg i rowerów
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zakwestionował postanowienia wzorców umów dotyczących wynajmu hulajnóg i rowerów elektrycznych stosowane przez Bolt Operations OÜ i postawił spółce zarzuty.
Przedsiębiorcy postawiono zarzuty stosowania postanowień naruszających prawa konsumentów, w tym dotyczących jednostronnej zmiany regulaminu oraz wyłączania odpowiedzialności za działanie aplikacji i stan techniczny udostępnianego sprzętu.
Jeśli w toku postępowania potwierdzą się zarzuty dotyczące stosowania niedozwolonych postanowień wzorców umów, prezes UOKiK może zakazać ich stosowania. Możliwe są też kary finansowe – dla spółki do 10 proc. rocznego obrotu. Przepisy pozwalają też na ukaranie osoby zarządzającej, jeśli umyślnie dopuściła do naruszenia. Możliwa sankcja to nawet 2 mln zł.
UOKiK kwestionuje postanowienia stosowane przez Bolt Operations
UOKiK zakwestionował 22 postanowienia warunków wynajmu hulajnóg i rowerów wymaganych przy zakładaniu konta w aplikacji. Zdaniem urzędu Bolt Operations stosuje postanowienia, które pozwalają spółce jednostronnie zmieniać warunki umowy już po rejestracji użytkownika w aplikacji. Spółka przewiduje możliwość wprowadzania zmian „w miarę rozwoju usług”, a użytkownik ma być o nich informowany m.in. e-mailem co najmniej 15 dni wcześniej.
„Kto dalej korzysta z usługi po zmianach, ten akceptuje nowe warunki – a brak zgody oznacza rezygnację i zamknięcie konta. W jednej z wcześniejszych wersji warunków zapisano też, że umowa może zostać zmieniona 'w dowolnym momencie', a zmiany obowiązują od chwili ich opublikowania na stronie lub w aplikacji" – podaje urząd.
Jak wskazuje prezes UOKiK, sama informacja o zmianie i możliwość rezygnacji nie wystarcza, jeśli umowa nie mówi jasno, kiedy i z jakich ważnych powodów warunki mogą się zmienić.
Zdaniem urzędu postanowienia, w których spółka zastrzega, że nie odpowiada za szkody lub straty wynikające z niedziałania aplikacji albo braku możliwości korzystania z niej „w pożądany sposób” przenoszą na konsumenta konsekwencje problemów pojawiających się w trakcie korzystania z usługi.
Urząd zakwestionował również klauzule dotyczące odpowiedzialności za szkody wobec osób trzecich. Jeśli w wyniku korzystania z usługi inna osoba dozna uszczerbku na zdrowiu lub szkód, odpowiedzialność ponosi kierujący, a gdyby roszczenia poszkodowanego musiała pokryć spółka, konsument miałby zwrócić jej poniesione koszty. „W praktyce oznacza to ryzyko, że konsekwencje – także finansowe – zostaną przesunięte na użytkownika – również w sytuacji, gdy nie miał realnego wpływu na przyczynę zdarzenia, np. gdy zawiódł sprzęt" – wskazuje UOKiK.
Zastrzeżenia regulatora dotyczą też zapisów o stanie hulajnóg i rowerów. „Z regulaminu wynika, że pojazdy są udostępniane 'w takim stanie, w jakim się znajdują'. Dla konsumenta może to oznaczać brak pewności, czy sprzęt jest w pełni sprawny w chwili wypożyczenia – i ryzyko, że przy problemie usłyszy, że to on ponosi konsekwencje, mimo że usterka mogła powstać wcześniej" – podaje UOKiK.
– Usługi „na klik” nie mogą działać tak, że wygoda jest po stronie firmy, a ryzyko po stronie konsumenta. Regulamin nie może być przełącznikiem, którym przedsiębiorca dowolnie zmienia zasady już po założeniu konta, a w razie awarii umywa ręce. Jeśli przejazd jest rozliczany za minuty, to warunki nie mogą przerzucać na konsumenta całego ryzyka w razie problemów z aplikacją czy sprzętem – skomentował prezes UOKiK Tomasz Chróstny.