Wybory w USA. Ponad 58,5 mln głosów przed dniem głosowania, problemy z maszynami w Nowym Jorku

Demokraci liczą na wyraźną większość w Izbie Reprezentantów, a członkowie administracji Donalda Trumpa przekonują o dobrej sytuacji kraju. Sam prezydent prywatnie dopuszcza jednak najgorszy dla swojej partii scenariusz – relacjonuje CNN, powołując się na osoby z jego otoczenia.

Liderzy obu partii deklarują optymizm w dniu wyborów. Czołowi Demokraci w Izbie Reprezentantów są przekonani, że mogą zdobyć w niej komfortową większość. Z kolei członkowie gabinetu Trumpa podkreślają dobrą kondycję kraju i sugerują, że znajdzie to odzwierciedlenie w decyzjach wyborców.

Według rozmówców CNN z otoczenia prezydenta jego prywatna ocena jest ostrożniejsza. Trump miał przyznać, że Republikanie mogą stanąć przed najgorszym scenariuszem. Pierwsze lokale wyborcze zostaną zamknięte w części Kentucky i Indiany.

Ponad 58,5 mln Amerykanów zagłosowało wcześniej

Z danych zebranych przez CNN, Associated Press i Catalist wynika, że przed dniem wyborów oddano ponad 58,5 mln głosów. To już znacznie więcej niż podczas wcześniejszego głosowania przed wyborami do Kongresu w 2022 r.

Sygnały wysokiej, a miejscami nawet rekordowej frekwencji napływają z Ohio i Iowa. Oba stany należą do ważnych pól rywalizacji o mandaty w Senacie.

Problemy z maszynami w stanie Nowy Jork

W części kraju problemy z głosowaniem wymusiły wydłużenie godzin pracy lokali lub zmianę ich lokalizacji. Szczególnie duże trudności odnotowano w hrabstwie Westchester w stanie Nowy Jork.

Według władz hrabstwa maszyny w 332 lokalach nie były w stanie zeskanować nawet 250 tys. kart do głosowania. Republikański kongresmen Mike Lawler poinformował dziennikarzy, że karty oddane w trybie awaryjnym zostaną wieczorem odebrane przez przedstawicieli administracji wyborczej z obu partii. Następnie pod eskortą policji trafią do miejsca liczenia głosów.

Problemy mogą opóźnić ustalenie zwycięzcy w 17. okręgu wyborczym Nowego Jorku. To jeden z mandatów w Izbie Reprezentantów, które Demokraci chcą odebrać Republikanom.

Rywalizację obserwuje także Trump, który ponownie udzielił poparcia Lawlerowi. We wpisie w mediach społecznościowych podkreślił, że oczy kraju znów są zwrócone na Nowy Jork.

Departament Sprawiedliwości podejmuje działania

Przypomnijmy, we wtorek po południu sąd apelacyjny zezwolił Departamentowi Sprawiedliwości na ostrzeganie urzędników wyborczych przed możliwością ścigania, jeśli nie zastosują się do żądań resortu dotyczących zmiany procedur głosowania – podała CNN.

Na Alasce resort wysłał natomiast do ponad tuzina osób pisma informujące, że są objęte zainteresowaniem śledczych i mogą usłyszeć zarzuty. Departament podejrzewa, że pomagały one nakłonić do startu w wyborach do Senatu kandydata o takim samym imieniu i nazwisku jak urzędujący republikański senator.

Źródło: CNN