Zysk netto mBanku w 2027 r. ma być wyraźnie wyższy niż w 2026 r.
W 2027 r. przychody banku będą rosły szybciej niż koszty, a zysk netto będzie wyraźnie wyższy niż w 2026 r. – poinformował Pascal Ruhland, wiceprezes ds. finansów mBanku.

– W przyszłym roku spodziewamy się, że przychody będą rosły szybciej niż koszty, a wraz ze spadkiem obciążeń podatkowych zysk netto powinien być wyraźnie wyższy niż w tym roku – powiedział Pascal Ruhland na konferencji.
Po trzech kwartałach 2026 r. zysk netto grupy mBanku wyniósł 3098 mln zł, czyli wzrósł o 24 proc. Bank podał, że znaczny spadek rezerw na ryzyko prawne hipotek walutowych pomógł zaabsorbować wpływ większych obciążeń fiskalnych.
Bank chce utrzymać mocną pozycję w hipotekach, kontynuuje pozytywny trend w kredytach korporacyjnych
Bank notuje szybki wzrost portfela kredytowego dzięki przyspieszeniu w kredytach hipotecznych i finansowaniu korporacji. Bank utrzymuje pozytywny trend w kredytach korporacyjnych, chce utrzymać udziały rynkowe w hipotekach, ale spodziewa się, że ich sprzedaż w IV kwartale będzie niższa ze względu na spadek zainteresowania refinansowaniem – poinformowali przedstawiciele banku.
W III kwartale 2026 r. sprzedaż kredytów hipotecznych w grupie mBanku wyniosła 8227 mln zł i była wyższa o 33,2 proc. kwartał do kwartału i o 79,9 proc. rok do roku. Sprzedaż w Polsce wyniosła 7310 mln zł, a w Czechach i na Słowacji 917 mln zł.
– Wolumenowo IV kwartał na rynku nie powinien być lepszy niż III kwartał ze względu na niższy udział refinansowania. Chcemy utrzymać nasz udział rynkowy – powiedział na konferencji Krzysztof Bratos, wiceprezes zarządu ds. bankowości detalicznej.
Udział mBanku w rynku kredytów hipotecznych pod koniec III kwartału wzrósł do 9,7 proc. z 9,1 proc. kwartał wcześniej. W całym rynku kredytów dla gospodarstw domowych udział banku wzrósł w tym okresie do 8,7 proc. z 8,3 proc.
Portfel kredytów hipotecznych w grupie mBanku wzrósł o 24 proc. r/r, w porównaniu z 7-procentowym wzrostem na rynku. Bank zajmuje drugą pozycję na rynku pod względem sprzedaży hipotek.
– Zaczęliśmy „konsumować” naszą premię demograficzną, na pewno konkurowaliśmy też samym procesem – wzrost z około 800 mln miesięcznie do 2,5 mld miesięcznie jest trzykrotny i dokonał się przy takich samych zasobach – powiedział Krzysztof Bratos.
– Założyliśmy konsekwentnie, że chcemy być atrakcyjnym graczem na tym rynku, ale bardziej celującym w bycie w top 3, w top 5, bycie widocznym jako konkurencyjny bank, ale na pewno nie tym najtańszym – dodał Krzysztof Bratos.
Ocenił, że w najbliższych miesiącach na rynku może spaść zainteresowanie refinansowaniem kredytów hipotecznych.
– W refinansowaniu kompresja marż była większa. Spodziewamy się niższego poziomu refinansowania, nowe kredyty powinny stanowić większość całej sprzedaży – powiedział Krzysztof Bratos.
Bank podał w środę, że rośnie szybciej niż rynek i odnotowuje dwucyfrowy wzrost w kredytach korporacyjnych. Portfel tych kredytów wzrósł o 14,1 proc., podczas gdy na rynku o 8,7 proc. Udział banku w tym segmencie wzrósł do 8,9 proc.
– Cały czas obserwujemy pozytywne trendy, dobrą trajektorię, jeśli chodzi o biznes kredytowy, korporacyjny – powiedział Adam Pers, wiceprezes zarządu ds. bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej.
– Szczęśliwie nie jest tak, że mamy albo duże pojedyncze „case’y”, albo tylko pewne sektory zaczynają rosnąć – dodał Adam Pers.
Podał, że najszybciej rosną kredyty bieżące i obrotowe, ale wzrost kredytów inwestycyjnych także jest już dwucyfrowy.
Źródło: PAP